|
Dyrektor szkoły jest odpowiedzialny za zarządzanie placówką we wszystkich
aspektach jej funkcjonowania. Najważniejsze z nich określają szkołę jako:
sprawny organizacyjnie zakład pracy, miejsce kształcenia zapewniające każdemu
uczniowi warunki rozwoju intelektualnego, przestrzeń formacji moralnej i
społecznej rozwijającej osobowość ucznia, płaszczyznę współpracy i integracji
społeczności uczniów i nauczycieli ze środowiskiem lokalnym. Ponadto styl
zarządzania, wynikający z posiadanych kompetencji i osobowości dyrektora, wpływa
na ogólny wizerunek szkoły, dający się opisać jako „klimat”, rys
charakterystyczny, atmosfera.
Dyrektor jest pierwszym odpowiedzialnym za realizowanie misji szkoły. Jest
tym, który najlepiej rozumie i potrafi innym wyjaśnić zasadnicze przesłanie i
ostateczny cel aktywności dydaktycznej i wychowawczej. Zdaje sobie sprawę, że
misja jest integralną częścią programu edukacyjnego szkoły, która pozwala
określić główny cel pracy szkoły i zadbać o wewnętrzną spójność programu
nauczania, projektów edukacyjnych oraz postaw ludzi z procedurami działania,
strategią rozwoju szkoły i budżetem. Ma świadomość, że misja określa, co ludzie
mają robić i czym się kierować i że tego nie da się opisać żadnym zbiorem
przepisów czy regulacji administracyjnych. Wie też, że aby misja szkoły głęboko
zakorzeniła się w świadomości nauczycieli i stała się specyficzną tradycją,
swoistym niepisanym prawem, musi zadbać o kształtowanie pożądanych zachowań, a
nade wszystko zdefiniować podstawowe wartości, z których ona wypływa. Nie może
tu jednak popełnić błędu polegającego na odwołaniu się do prostego rejestru
wartości, takich jak na przykład wiedza, rodzina, prawda, wiara, dobre obyczaje,
tolerancja, radość, wolność, miłość bliźniego, patriotyzm, sąsiadujących obok
siebie zupełnie przypadkowo. Dyrektor musi wiedzieć, że powinien odnieść się do
konkretnej hierarchii wartości będącej wykładnią określonej myśli filozoficznej,
rozumianej nie tyle jako system powiązanych ze sobą pojęć, teorii i
nierozstrzygniętych sporów akademickich, lecz raczej jako sposób postrzegania
realnie istniejącej rzeczywistości. Szkoła jest fragmentem systemu oświaty i
funkcjonuje w danej rzeczywistości społecznej, ekonomicznej, politycznej,
kulturowej. Wyobrażenie sobie oświaty, w tym konkretnej szkoły, jest więc
funkcją wyobrażenia sobie kultury, co z kolei jest wynikiem identyfikowania się
z konkretną myślą filozoficzną.
Dyrektor jest zatem odpowiedzialny przede wszystkim za wyznaczenie misji
szkoły zakorzenionej w określonej filozofii i wykreowanie programu nauczania i
wychowania będącego jej funkcją. Umożliwia to sprecyzowanie wizji szkoły,
nakreślenie celów oraz precyzyjne sformułowanie konkretnych zadań związanych z
jej rozwojem w dalszej perspektywie. Jasność celów i zamierzeń pozwala
nauczycielom na w miarę spójne działania, podejmowanie niesprzecznych decyzji,
na prowadzenie uczniów w tym samym kierunku (wskazanym w misji i realizowanym
poprzez program edukacyjny) pomimo preferowania różnych stylów w wychowaniu i
przekazywaniu treści programowych. Efektem takiej koncepcji zarządzania jest
wysoka jakość pracy szkoły, stabilność programowa, prestiż i zaufanie
społeczne.
Dlaczego filozofia podstawą programu?
1. Wokół definicji
Funkcjonalne ujęcie procedur tworzenia programu szkoły wiąże się ściśle we
współczesnych teoriach oświatowych z systemem zapewniania jakości, a układ
poszczególnych komponentów przypomina układ naczyń połączonych. Misja szkoły
rozumiana jest jako koncepcja kierowania pracą rady pedagogicznej mająca źródło
m.in. w uwarunkowaniach kadrowych i organizacyjnych. Wizja szkoły to inaczej
strategiczny plan rozwoju szkoły, na który składają się: szkolny zestaw
programów nauczania, program zajęć pozalekcyjnych, projekty edukacyjne, program
doskonalenia nauczycieli, program wychowawczy, plan rozwoju infrastruktury,
program współpracy ze środowiskiem, szkolny system oceniania, plan nadzoru
pedagogicznego, monitoring i ewaluacja osiągnięć.
Takie ujęcie pozwala na zbudowanie definicji programu szkolnego co najmniej w
kilku wariantach. Najczęściej spotykane w literaturze przedmiotu mówią, że
program szkolny to:
- zebranie oczekiwań ludzi w obszarze edukacji oraz zaplanowanie ich
realizacji zmierzające do zmiany zachowań;
- zdefiniowanie pedagogicznego profilu szkoły oraz warunków i sposobów jego
realizacji;
- zaplanowanie zadań i przedsięwzięć w obszarze oddziaływań wychowawczych,
dydaktycznych i środowiskowych służące urzeczywistnianiu wizji szkoły;
- zarysowanie konkretnych działań w powiązaniu z realizacją wyznaczonego
celu;
- określenie celów wychowania i kształcenia uzgodnione między podmiotami
społeczności szkolnej, kształtu organizacyjnego szkoły, programów nauczania
oraz wyposażenia materiałowo-technicznego;
- zapisanie umowy społecznej zawartej między rodzicami a szkołą określającej
czego, kiedy i w jaki sposób dziecko zostanie nauczone.
Wskazane ujęcia mają kilka cech wspólnych charakteryzujących program jako
uzgodniony plan działania ukierunkowany na osiągnięcie zamierzonych celów. Jest
to postrzeganie programu w kategoriach: plan – działanie – wynik. Dydaktycy
amerykańscy zwracają jednak uwagę, że nie wszystko w szkole da się wpisać w
oficjalny program i realizować według ustalonych wytycznych. Jeśli w naszym
podejściu dominuje przepis postępowania, wtedy lekceważymy niezamierzone skutki
naszych planów i działań. Rzecz w tym, że nie wolno nastawiać się tylko na z
góry przewidziane efekty i starać się wypełniać wszystkie rubryki. W edukacji
jest zbyt wiele szarych stref i zbyt wiele zmiennych związanych z czynnikiem
ludzkim, by można było wszystkie je objąć kontrolą lub z góry zaplanować.[1]
Z uwagi zatem na złożoność problematyki, wielość kwestii do rozstrzygnięcia i
rozmaitość definicji konieczne wydaje się budowanie programu szkolnego od
podstaw. Są nimi zewnętrzne granice przekazywanych w szkole treści i
preferowanych postaw oraz źródła, z których czerpane są uznane teorie, zasady i
koncepcje należące do programu. Powszechnie przyjmuje się, że program opiera się
na podstawach filozoficznych, historycznych, psychologicznych i społecznych,
przy czym niekiedy w społecznych wyróżnia się oddzielnie: kulturowe, polityczne,
ekonomiczne. Nie są jednak równosilne. Fundamentalne znaczenie w wykreowaniu
spójnego programu należy przypisać podstawom filozoficznym.
2. Filozofia jako punkt wyjścia
Szkoła jest takim miejscem aktywności ludzkiej, w którym szczególnie ważne
wydaje się określenie sensu i celu podejmowanych działań oraz wskazanie ideałów
uzasadniających wyznaczone zamierzenia lub potrzebę zmian. Ideały powinny być
stałymi punktami odniesienia, niezależnymi od zmiennych elementów otaczającej
rzeczywistości. To, co nazywane jest ideałem zawsze ma swoje umocowanie w
konkretnej myśli filozoficznej. Część nauczycieli, w tym dyrektorów szkół,
raczej nie zdaje sobie z tego sprawy i zwykle dystansuje się wobec dyskusji na
temat filozofii jako dziedziny niepraktycznej, oderwanej od realiów szkoły.
Jeśli jednak dyrektor stanie wobec pytania, dlaczego w jego szkole obecne są
takie, a nie inne ideały, to w odpowiedzi musi ostatecznie zadeklarować jakiś
pogląd na rzeczywistość, jakąś hierarchię wartości. Musi podać jakieś
uzasadnienie swoich działań i nazwać po imieniu pierwotne źródło własnych
inspiracji, pomysłów i koncepcji. Jest wtedy – filozofem, jak każdy człowiek,
który pyta o sens i cel istniejących rzeczy i poszukuje odpowiedzi zgodnych z
obiektywną prawdą o rzeczywistości.
Nie ma zatem ucieczki przed filozoficzną refleksją nad istnieniem człowieka i
świata, która powinna stanowić punkt wyjścia w pracach nad tworzeniem lub
modyfikowaniem programu szkolnego. Filozofia tylko pozornie oderwana jest od
aktualnych problemów. Definiowana jako namysł nad rzeczywistością warunkujący
ludzkie decyzje, przenika wszystkie sfery życia. Szuka odpowiedzi na trzy
zasadnicze pytania:
- dlaczego istnieje człowiek i pozostałe byty,
- jak byty istnieją,
- po co istnieje człowiek i inne byty.
Z odpowiedzi na pytanie o przyczynę i cel istnienia człowieka wyłania się
definicja człowieka jako osoby ludzkiej. Respektowanie jej jest warunkiem par
excellence kreowania wszelkich programów ukierunkowanych na rozwój i
doskonalenie człowieka we wszystkich wymiarach jego życia.
Zagadnienia filozoficzne zawsze wpływały na środowisko szkolne, ponieważ
szkoła nie jest i nie może być oderwana od rzeczywistości opisywanej zazwyczaj
przez jakąś myśl filozoficzną. Ponadto szybkie tempo zmian, w których szkoła
uczestniczy zmusza dyrektora i współpracujących z nim nauczycieli do
nieustannego oceniania, interpretowania i wartościowania rzeczywistości
szkolnej, a do tego konieczne są narzędzia filozoficzne.
Konkretna wizja osoby ludzkiej stanowi trzon określonej filozofii edukacji,
nazywanej niejednokrotnie polityką oświatową, ta zaś stoi za każdą edukacyjną
decyzją ludzi kształtujących system oświatowy na wszystkich poziomach
zarządzania szkołą od dyrektora począwszy a na ministrze skończywszy. Ważne
jest, aby dyrektor szkoły zdawał sobie z tego sprawę i wykorzystywał w praktyce
wiedzę z zakresu filozofii. Rozumienie przyczyn określonego stanu rzeczy, które
umożliwia refleksja filozoficzna wzmacnia motywację do szukania lepszych
rozwiązań i chroni przed destruktywnym poczuciem bezsilności wobec tych
regulacji prawnych odpowiednio wyższego szczebla zarządzania oświatą, które
zamiast ułatwiać komplikują funkcjonowanie szkół.
3. Prawda obiektywna jako cel programu
W historii myśli filozoficznej zarysowały się różne koncepcje, odmiennie
wyjaśniające problemy bytu i celu ludzkiego życia. Dlatego poznanie obiektywne
jest koniecznym warunkiem sensowności ludzkiego działania i szansą na
przezwyciężenie kryzysu kultury, w tym zapaści, w jakiej znalazła się oświata na
wszystkich etapach edukacyjnych.
Obiektywizm ten niełatwo jest odnaleźć w zalewie konkurujących z filozofią
różnorodnych mitozofii, utopii i ideologii. Pretendują one do rangi źródła
ludzkiej wiedzy o świecie, łudzą mirażem prawdziwości, bo wyrastają z
naturalnego doświadczenia. Są jednak błędami, a właściwe im miejsce to obszar
dyskursu monosubiektywnego (sztuki), a nie przestrzeń obiektywnego dyskursu
społecznego, w którym szkoła aktywnie uczestniczy, ponieważ odgrywa kluczową
rolę w kształceniu i kształtowaniu dzieci i młodzieży.
Dyrektor szkoły jako kreator programu musi przede wszystkim rozpoznać i
zdemaskować błędy ludzkiego poznania przenikające wieloma kanałami do środowiska
szkolnego. Powinien odróżnić każdą kolejną ideologię od filozofii i organizować
działanie szkoły zgodnie z prawdziwościowym rozumieniem rzeczywistości
zakorzenionym w trzech porządkach poznania – teoretycznym, praktycznym,
pojetycznym – zgodnie z właściwą cywilizacji łacińskiej teorią aspektu.
Ideologia natomiast nie ma nic wspólnego z filozofią. Jest raczej jej
karykaturą, gdyż zamienia poznanie na myślenie i dąży do wyimaginowanego celu
właściwego danej grupie społecznej, instytucji czy partii politycznej, a nie do
prawdy obiektywnej.
Spośród wielu nurtów filozofii, które mają wpływ na współczesną kulturę, a
więc również na treści przekazywane w szkole należy zwrócić szczególną uwagę na
trzy zasadnicze koncepcje rozumienia rzeczywistości: klasyczną, pozytywistyczną,
lingwistyczną.[2] Wszystkie wydają się
równoprawne, bo mają znamiona naukowości i zdarza się, że niekiedy dość
efektownie naświetlają różne fakty. Jednak zdroworozsądkowa baza ludzkiego
poznania pozwala wyodrębnić ten sposób filozofowania, który spełnia wszystkie
warunki dyskursu społecznego:
- sądy i twierdzenia w danym przedmiocie muszą być wewnętrznie niesprzeczne,
- sądy i twierdzenia muszą być prawdziwe – zgodne ze swoim przedmiotem,
- należy przewidywać praktyczne konsekwencje wydawanych sądów i
formułowanych twierdzeń,
- należy znać historię przedmiotu w danym zakresie dyskursu.
Tylko klasyczna koncepcja filozofii daje prawdziwościowe rozumienie
rzeczywistości. Wyłącznie na jej gruncie możliwe jest uznanie istnienia prawdy
obiektywnej jako celu ludzkiego poznania i właściwe ujęcie istoty człowieka jako
bytu osobowego.
Jeśli zatem prawda, rozumiana – według tradycji Arystotelesowskiej – jako
zgodność poznania z przedmiotem poznania, jest nadrzędnym celem programu
szkolnego, to dyrektor wraz ze swoimi współpracownikami jest zobowiązany do
ustawicznego weryfikowania podejmowanych zadań, projektów, propozycji składanych
szkole przez różne instytucje, wewnętrznej organizacji pracy. Rzeczywistość
bowiem, w której funkcjonuje szkoła zmienia się, ale nie zmienia się natura
człowieka, który jest podmiotem działalności szkoły. Można więc zmieniać
mechanizmy, narzędzia i środki, ale niewskazane jest zmienianie głównego celu
nauczania i wychowania człowieka do pełni życia osobowego, jakim jest prawda.[3]
Jaka filozofia podstawą programu?
1. W kręgu tradycji polskiej i europejskiej
Tradycję kulturową Polski i Europy tworzą trzy wielkie formacje:
- dorobek starożytnych Greków w zakresie filozofii i sztuki,
- osiągnięcia starożytnych Rzymian w dziedzinie teorii państwa i prawa,
- dorobek myśli chrześcijańskiej z Ewangelią jako swoistym traktatem o
godności człowieka.
Z tej tradycji wyrasta personalizm[4] jako
filozoficzna wykładnia istoty człowieka. Człowiek posiada godność osoby ludzkiej
ponieważ realizuje swoje życie poprzez:
- poznanie,
- miłość,
- wolność,
- podmiotowość praw,
- suwerenność,
- religijność.
Najczęściej jednak zapomina się, że spuścizna filozoficzna starożytnej Grecji
jest wewnętrznie zróżnicowana i rozdarta. Są w niej pierwsze genialne odkrycia
dotyczące natury istniejącego świata, ale też pierwsze fatalne pomyłki. Sposób
ujmowania istoty człowieka legł u podstaw toczącego się przez wieki sporu
kontynuowanego do dziś. Współczesny kryzys kultury, ogniskujący się szczególnie
w środowisku szkoły, jest rezultatem błędu antropologicznego, z którego należy
zdawać sobie sprawę i unikać bezwiednego, często nieświadomego, wchodzenia w
działania praktyczne wynikające z teorii rozmijających się z prawdą.
Źródło tego błędu tkwi w greckiej kulturze mitologicznej, gdzie nastąpiło
dualistyczne pęknięcie w pojmowaniu istoty człowieka. Jedno ujęcie mieści się w
tradycji apollińskiej, według której najważniejszą władzą człowieka jest rozum.
Drugie sytuuje się w tradycji dionizyjskiej, dla której dominantą ludzkiego
życia są uczucia i inne pierwiastki pozaracjonalne. Filozofia wprawdzie
przezwyciężyła fazę mitologiczną, ale pęknięcie pozostało. Skonkretyzowało się w
dwóch systemach filozoficznych:
- w realizmie pojmującym człowieka jako byt rozumny, poznający siebie i
świat,
- w idealizmie odrzucającym świadectwo zdrowego rozsądku.
Na bazie realizmu wzbogaconego teorią człowieka jako osoby wyrosła koncepcja
personalizmu. Natomiast idealizm był kontynuowany w wersji racjonalizmu –
później modernizmu, a także w wersji irracjonalizmu – potem postmodernizmu.[5] Obie wersje stawiają podobne tezy: optymizm
poznawczy i moralny, uniformizacja kultury, istota człowieka to wolność,
uczucia, zmysły, intuicje, akty wiary. Absolutyzacja wolności jest podstawą
liberalizmu – ideologii redukującej człowieka do poziomu zwierzęcia
konsumpcyjnego, przenikającej niemal wszystkie dziedziny życia, a w
szczególności obszary poddane działaniom edukacyjnym. Pomimo że liberalizm
stawia w centrum uwagi człowieka, jego wolność i prawa, z gruntu jest błędem
(redukcjonizmem antropologicznym), ponieważ człowiek nie jest samą
wolnością.
Program szkolny powinien zatem być tak skonstruowany, aby na wszystkich
poziomach jego realizacji przejawiało się respektowanie osobowego wymiaru życia
ludzkiego i jednocześnie eliminowanie zjawisk sprzyjających liberalizowaniu
procesu dydaktycznego i wychowawczego. Bowiem istotą edukacji w łonie
cywilizacji łacińskiej, z której wyrasta polskość i europejskość jest
wydobywanie z człowieka tego, co jest mu zadane przez naturę, aktualizowanie
jego potencjalności w życiu osobistym i w relacjach społecznych.
2. Z doświadczeń oświaty amerykańskiej
Prace dydaktyków i programistów amerykańskich, niezależnie od zastosowanej
metody badawczej, stanowią dla kadry oświatowej w polskich szkołach ciekawy
materiał porównawczy, skłaniający do refleksji mającej przełożenie na konkretne
działania i podejmowane decyzje.
Warto przede wszystkim przyjrzeć się konsekwencjom realizowania w szkołach
amerykańskich programów związanych z konkretnymi nurtami filozoficznymi, m.in. z
idealizmem, pragmatyzmem, egzystencjalizmem z jednej strony oraz z realizmem z
drugiej strony.[6] Tam, gdzie podstawą jest
idealizm, w programie najważniejsza jest wiedza teoretyczna, a rzeczywistość ma
charakter duchowy i moralny i postrzegana jest jako niezmienna. Przedmioty są
zhierarchizowane: na szczycie znajduje się filozofia i teologia, niżej historia
i literatura, najniżej – nauki przyrodnicze. W programach zorientowanych na
pragmatyzm nie ma stałych treści nauczania ani odrębnych przedmiotów. Wartości
są zmienne i podlegają weryfikacji, a istotą nauczania jest przygotowywanie do
zmian poprzez rozwiązywanie problemów. Kształcenie ukierunkowane jest na
poprawianie jakości życia. Dla zwolenników egzystencjalizmu treści programu
szkolnego są kwestią swobodnego wyboru przez uczniów, a rola nauczyciela
sprowadza się do respektowania i podporządkowania się ich decyzji. Szkoła jest
miejscem prowadzenia rozmów o własnym życiu i osobistych wyborach. Uznawane są w
niej tylko niektóre normy, zwyczaje, tradycje i prawdy wieczne. Całkowicie
odmiennie przebiega realizacja procesu kształcenia według programu, którego
podstawą jest filozofia realistyczna. O materiale nauczania decydują nauczyciele
opierający się na autorytecie ekspertów przedmiotowych. Obowiązuje tradycyjny
podział przedmiotowy, przy czym nauki humanistyczne i przyrodnicze są tak samo
ważne. Program jest stabilny, koncentruje się na bezpośrednim nauczaniu
niezmiennych wartości i przygotowaniu uczniów do radzenia sobie z realiami życia
i świata niezależnie od zmieniających się uwarunkowań politycznych czy
ekonomicznych. Rzeczywistość jest postrzegana obiektywnie, ma charakter
określonej struktury funkcjonującej w oparciu o prawa naturalne. Ten model
programu jest najbliższy greckiej paidei. W oświacie amerykańskiej funkcjonuje
pod nazwą powszechnego programu perenialnego.
Wydaje się, że perenializm jest tym kierunkiem w filozofii pedagogiki, do
którego można się odwołać, budując bezpieczne i stabilne podstawy programu
szkolnego. Najistotniejsze są w nim trzy powiązane ze sobą poziomy oddziaływań
dydaktycznych i wychowawczych:
- przyswajanie zorganizowanej wiedzy,
- nabywanie podstawowych umiejętności intelektualnych,
- rozumienie idei i wartości.
Treści każdego poziomu mają charakter bazowy – obejmują podstawy zachodniej
myśli, kultury i zasobów wiedzy naukowej, a czerpane są z tzw. „wielkich ksiąg”
cywilizacji łacińskiej, do których należą m.in. dzieła Platona, Arystotelesa,
świętego Augustyna, świętego Tomasza z Akwinu, Erazma z Rotterdamu, W.
Szekspira. Pokazują one, że istnieje wiedza uniwersalna oraz że są wartości,
które społeczeństwa zawsze darzą szczególnymi względami. Należą do nich prawda,
dobro, piękno, cnota, miłość, świętość. Udowadniają również niezmienność natury
świata i człowieka. Wynika stąd, że zadania człowieka w świecie, jako człowieka,
są wszędzie takie same. Zatem cele edukacyjne, jakie stawiają sobie ludzie
zaangażowani w pracę systemu oświatowego też są te same zawsze i wszędzie.
Najważniejszym wśród nich jest doskonalenie człowieka jako człowieka poprzez
kształcenie umysłu i kształtowanie woli. Relacja między nauczycielem a uczniem w
programie perenialnym jest odzwierciedleniem relacji: mistrz – uczeń, w której
nauczyciel postrzegany jest jako autorytet w nauczanej dziedzinie, doskonale
przygotowany do wzbudzania dyskusji i kierowania nią w sposób adekwatny do
przedmiotu. Kładzie nacisk na sprawdzanie postępów uczniów, określa standardy
wymagań na bardzo wysokim poziomie, promuje uczniów wybitnie uzdolnionych i
utalentowanych, ale zapewnia wszystkim równy dostęp do edukacji. Wśród
zwolenników perenializmu rozpowszechniony jest bowiem pogląd, że faktyczna
równość szans edukacyjnych powinna opierać się na ofercie takiej samej, wysokiej
intelektualnie, jakości kształcenia wszystkich uczniów, choć z powszechnego
doświadczenia wynika, że nie wszyscy uczniowie z tej oferty skorzystają.
Perenialiści sceptycznie odnoszą się do akcentowania treści preorientacji
zawodowej w szkołach ogólnokształcących pierwszego i drugiego stopnia. Są
przekonani, że każdy młody człowiek powinien otrzymać szansę zdobycia solidnego
ogólnego wykształcenia zanim podejmie decyzję o wyborze zawodu.
Perenializm należy do tradycyjnego, konserwatywnego nurtu filozofii
pedagogiki. Drugim również zakorzenionym w realizmie jest esencjalizm. Głównym
jego założeniem jest wspomaganie rozwoju intelektualnego ucznia i wykształcenie
człowieka kompetentnego. Większy nacisk położony jest na nauki humanistyczne.
Esencjaliści zdecydowanie sprzeciwiają się kształceniu jedynie umiejętności,
przekazywaniu procedur myślenia oderwanych od materiału przedmiotowego,
automatycznej promocji do wyższych klas pomimo braku postępów. Umiejętności i
procedury to jedynie fragment całości. Człowiek wykształcony musi opanować
wiedzę. Dla tradycyjnie myślących pedagogów celem edukacji nie jest
przygotowanie młodzieży do przyszłości, ale ich wrastanie w kulturę. Młodzieży
trzeba przekazać wiedzę i wartości dorosłych, bez tego bowiem społeczeństwo
rozpadnie się na części.[7]
W opozycji do esencjalizmu i perenializmu znajdują się zwolennicy
progresywizmu i rekonstrukcjonizmu w oświacie amerykańskiej, kierunków
pedagogicznych wyrastających głównie z pragmatyzmu, jednego z nurtów filozofii
współczesnej i liberalnej. Programy szkolne zbudowane na tych podstawach mają
podobne założenia:
- szkoła wspomaga demokrację i wychowuje do zmian;
- ważne są tylko te treści, które określają, co jest aktualnie potrzebne
społeczeństwu;
- materiał nauczania jest zmienny, uzależniony od zainteresowań uczniów, ich
bieżących potrzeb i problemów życiowych;
- nauczyciel jest partnerem ucznia w analizowaniu i interpretowaniu
zagadnień;
- nauczanie odbywa się poprzez działanie, doświadczenie, projektowanie;
- wychowanie jest zorientowane na kulturowy relatywizm, krytykę i niekiedy
odrzucenie tradycyjnych wartości.
Doświadczenie szkoły amerykańskiej zweryfikowało negatywnie programy
wykreowane przez entuzjastów teorii progresywizmu. Okazało się, że wielu
absolwentów szkół średnich ma kłopoty z czytaniem i pisaniem.[8] Jest to rezultat m.in. unikania kontaktu z wielkimi
dziełami i ideałami przeszłości oraz rozluźnienia dyscypliny wysiłku
intelektualnego, na co kreatorzy tych programów dali przyzwolenie.
Współczesny polski system edukacyjny zdominowany jest przez różne teorie
tworzenia programu spokrewnione w większej mierze z progresywizmem niż z
perenializmem czy esencjalizmem. Są też koncepcje o charakterze kompilacyjnym,
które próbują połączyć w obszarze programu szkolnego tradycjonalizm z
liberalizmem.
Polskiej tradycji oświatowej najbliższa jest jednak koncepcja programu
perenialnego.
Jak budować filozoficzne podstawy programu?
1. W aspekcie celów kształcenia i wychowania
Niewielu dyrektorów i nauczycieli patrzy na realizowane programy z
perspektywy obecnej w nich filozofii. Ważniejsze wydają się zaplanowane cele
operacyjne i ich realizacja z nastawieniem na wymierny wynik. Sukcesy i postępy
uczniów zdają się potwierdzać sprawne funkcjonowanie programu. Jednak gdy
okazuje się, że każda sytuacja dydaktyczna i wychowawcza regulowana jest odrębną
procedurą czy instrukcją, to znaczy, że program nie ma spójnej koncepcji
zakorzenionej w konkretnym systemie myśli filozoficznej. Przypomina zatem
budowlę ustawioną na ruchomych piaskach, którą ustawicznie trzeba zmieniać,
poprawiać, stawiać od początku.
Przyjęta filozofia nadaje znaczenie edukacyjnym decyzjom kreatora programu,
chroniąc go przed chwilowymi modami i narzucanymi administracyjnie schematami
działania. Ze wszystkich kierunków filozoficznych edukacja czerpie to samo
przesłanie: kształcenie i kształtowanie człowieka, doskonalenie procesu
edukacyjnego, podwyższanie osiągnięć uczniów. Jednak ze względu na istotne
różnice w postrzeganiu człowieka i świata oraz odmienne hierarchizowanie
wartości, bardzo trudne jest uzgodnienie jednolitego stanowiska, jak doprowadzić
do osiągnięcia tych celów. Sam dobór treści kształcenia i wychowania, mający
kluczowe znaczenie w kreowaniu programu, zależy od tego, w jaki sposób
programista odczytuje rzeczywistość i jaka jest jego orientacja
filozoficzna.
Program, który określa cele szkoły i formułuje zadania do realizacji poprzez
łączenie postulatów należących do odrębnych nurtów filozoficznych – nie służy
dobrze społeczności szkolnej. Jego niejednorodność bowiem wprowadza zakłócenia
na linii tych oddziaływań dydaktycznych, które należą do istoty edukacji w łonie
cywilizacji łacińskiej. Nawet samo rozumienie edukacji ulega rozmyciu i powoduje
chaos pojęciowy. Warto zatem pamiętać przy konstruowaniu programu szkolnego, że
istotą edukacji (łac. educare – kształtować, pielęgnować) jest kierowana
aktualizacja potencjalności człowieka.[9]
Oznacza to wyposażanie uczniów w mądrość teoretyczną i mądrość praktyczną według
zasady stosowności władzy wobec przedmiotu. Młody człowiek uczy się poznawania
prawdy, aby rozumieć rzeczywistość i samego siebie. Wiedza ta pozwala mu celowo
w świecie działać, czyli – czynić dobro i wytwarzać piękno.
Tak pojmowana edukacja służy rzeczywistemu rozwojowi ucznia jako osoby
ludzkiej, ponieważ zabezpiecza przed skutkami homogenizacji kulturowej, broni
przed relatywizmem poznawczym i moralnym, a także wyposaża w narzędzia
rozpoznawania manipulacji i odczytywania nieprzekłamanych znaczeń słów.
2. W aspekcie roli nauczyciela
W dydaktyce tradycyjnej, wywodzącej się z greckiej paidei i właściwej nurtowi
filozofii realistycznej, nauczyciel to mistrz posiadający wiedzę na temat
przyczyn szczegółowych i ostatecznych otaczającej rzeczywistości, prowadzący
ucznia ku rozumieniu samego siebie i świata. O jakości kształcenia decydują
treści nauk humanistycznych i matematyczno-przyrodniczych. Nauczyciel kształtuje
myślenie abstrakcyjne, logiczne, pojęciowe, przekazuje prawdę i uczy wybierania
dobra właściwego. W rezultacie uczeń prezentuje duży zakres wiedzy i klarowną
postawę ideowo-moralną. Pojęcie polskości definiuje jako konkretną realizację
cywilizacji łacińskiej, a pojęcie europejskości jako duchową wspólnotę wielu
takich konkretyzacji – jako ojczyznę ojczyzn.
Tak rozumiana rola nauczyciela stworzyła wizerunek tradycyjnie dobrej
polskiej szkoły, pozostającej w ścisłym związku z teorią personalizmu jako
podstawą filozoficzną programu.
Natomiast system edukacyjny wygenerowany przez współczesne nurty filozofii
liberalnej opiera się na redukcjonistycznej wizji człowieka, sprowadzającej go
wyłącznie do funkcji organizmu biologiczno-psychicznego reagującego jedynie
emocjami na bodźce zewnętrzne. Rola nauczyciela polega głównie na wyrabianiu
określonych funkcji i umiejętności, a nie przekazywaniu wiedzy, na uczeniu
myślenia konkretnego, praktycznego, dynamicznego. Wszelkie działania ucznia
ukierunkowane są na zadowalające wszystkich rozstrzyganie różnych kwestii, w tym
także moralnych, a nie na szukanie obiektywnej prawdy. Powinnością nauczyciela
jest również akceptacja każdego przejawu kreatywności i wolności ucznia oraz
nawiązywanie z nim relacji partnerskich. W rezultacie uczeń jest tylko w pewnym
zakresie przygotowany do radzenia sobie w ściśle określonych – nie w każdych –
warunkach społeczno-ekonomicznych. Ponadto cechuje go daleko posunięta
ignorancja intelektualna i etyczna.[10]
Jako człowiek dorosły będzie niewątpliwie dobrym specjalistą w jakiejś
dziedzinie, ale raczej nie będzie umiał wybierać dobra właściwego zgodnie z
kryterium obiektywnej prawdy.
Liberalny model edukacji, odrzucający pedagogikę perenialną, jest efektem
błędnego postrzegania człowieka i świata. Program szkolny wpisany w ten model
stwarza wprawdzie pozory efektywności, ale ostatecznie skazany jest na klęskę,
podobnie jak amerykańskie programy bazujące na progresywizmie. Nie można bowiem
naprawić czegoś, co korzeniami tkwi w błędzie poznawczym.
Podsumowanie
Filozofia odgrywa zasadniczą rolę w procesie kreowania programu. Jest głównym
punktem odniesienia w formułowaniu i uzasadnianiu celów kształcenia, w
dobieraniu i strukturyzowaniu wiedzy, w ustalaniu najważniejszych metod i
czynności. Przenika wszystkie elementy programu.
Wpływ konkretnej filozofii widać w każdej istotnej decyzji dotyczącej
nauczania i wychowania. Jeśli na przykład dyrektor szkoły interpretuje wyniki
egzaminu swoich uczniów, opiera się na przesłankach, które są pochodną jakiejś
myśli filozoficznej. Same fakty – surowe wyniki egzaminu – nic nie mówią. Mają
znaczenie o tyle, o ile zostały przyjęte dla nich jakieś podstawowe założenia. W
rzeczywistości szkolnej nie ma takiej sytuacji, w której filozofia nie byłaby
podstawą postępowania dyrektora i innych nauczycieli. Podobnie jest na wyższych
szczeblach zarządzania oświatą. Kiedy na przykład minister wydaje rozporządzenie
w jakiejś sprawie lub wprowadza zmiany do już istniejącego, robi to w myśl
jakiejś filozofii świadomie artykułowanej lub ukrytej, będącej bazą poglądów
grupy ludzi, którą reprezentuje. Istotą każdej reformy oświaty jest odrzucenie
jednej wizji rzeczywistości i przyjęcie jakiejś innej. Owo odrzucenie i
przyjęcie również wymaga uzasadnienia, a więc odwołania się do konkretnej
koncepcji filozoficznej.
Znamiennym rysem badań prowadzonych przez dydaktyków amerykańskich było
poszukiwanie odpowiedzi na pytanie, czy możliwe jest skonstruowanie
kompromisowej podstawy filozoficznej programu szkolnego, jeśli żaden z
wyrazistych systemów filozoficznych nie uzyska zdecydowanej aprobaty. Wykazano,
że teoretycznie jest to możliwe, ale efektem jest wówczas jakaś kulturowa
hybryda, a nie człowiek rozwijający się według potencjalności natury osoby
ludzkiej. W warunkach szkoły polskiej, mającej jasno określoną tożsamość,
wykreowanie sensownego programu możliwe jest tylko poprzez odwołanie się do
rzetelnej filozofii, dzięki której dyrektor i każdy nauczyciel będzie rozumiał,
kim jest i dlaczego zajmuje się edukacją.
Artykuł ukazał się drukiem w „Zeszytach Społecznych KIK” 2007.
Bibliografia
Banach Cz., Z polską edukacją w XXI wiek. Wyzwania i zadania, Jelenia
Góra 2000.
Bloom A., Umysł zamknięty, Poznań 1997.
Elsner D., Doskonalenie kierowania placówką oświatową. Wokół nowych pojęć
i znaczeń, Chorzów 1999.
Fenstermacher G.D., Soltis J., Style nauczania, Warszawa 2000.
Jaroszyński P., Patrzmy na rzeczywistość, Warszawa 1998.
Kiereś H., Spór o sztukę, Lublin 1996.
Kiereś H., Służyć kulturze, Lublin 1998.
Kiereś H., Spór o edukację – kontekst filozoficzny, „Cywilizacja”
2003, nr 7.
Koneczny F., O cywilizację łacińską, Lublin 1991.
Kowalczyk St., Liberalizm i jego filozofia, Katowice 1995.
Krąpiec M.A., O rozumienie filozofii, Lublin 1991.
Krąpiec M.A., Ja – człowiek, Lublin 1991.
Krąpiec M.A., U podstaw rozumienia kultury, Lublin 1991.
Ornstein A.C., Hunkins F.P., Program szkolny, Warszawa 1998.
Pearson T.A., Nauczyciel. Teoria i praktyka w kształceniu nauczycieli,
Warszawa 1994.
Pielachowski J., Organizacja i zarządzanie placówką i szkołą, Poznań
2004.
Rola wartości i powinności moralnych w kształtowaniu świadomości
profesjonalnej nauczycieli, red. A.M. Tchorzewski, Bydgoszcz 1994.
Sowell T., Amerykańskie szkolnictwo od wewnątrz, Rzeszów 1995.
Śliwerski B., Szkudlarek T., Wyzwania pedagogiki krytycznej i
antypedagogiki, Kraków 1991.
U źródeł tożsamości kultury europejskiej, red. T. Rakowski, Lublin
1994.
Walker D.F., Soltis J.F., Program i cele kształcenia, Warszawa
2000.
Woroniecki J., Umiejętność rządzenia i rozkazywania, Wrocław 1992.
Wragg E.C., Trzy wymiary programu, Warszawa 1999.
Zalewski D., Wychować człowieka szlachetnego, Lublin 2003.
[1] A.C. Ornstein, F.P. Hunkins,
Program szkolny, Warszawa 1998, s.32.
[2] M.A. Krąpiec, O rozumienie
filozofii, Lublin 1991, s.48.
[3] H. Kiereś, Spór o edukację –
kontekst filozoficzny, „Cywilizacja” 2003, nr 7.
[4] Zob. M.A. Krąpiec, Ja –
człowiek, Lublin 1991.
[5] Zob. H. Kiereś, Służyć
kulturze, Lublin 1998.
[6] A.C. Ornstein, F.P. Hunkins, dz. cyt.,
s.59-63.
[7] Tamże, s. 71.
[8] A. Bloom, Umysł zamknięty,
Poznań 1997, s.407.
[9] Zob. M.A. Krąpiec, U podstaw
rozumienia kultury, Lublin 1991.
[10] Zob. T. Sowell, Amerykańskie
szkolnictwo od wewnątrz, Rzeszów 1985.
|