|
|
|
Dorzeczna mowa |
 | |
| Alina Brzózka |
2010-02-18 |
|
Język jest integralną częścią kultury i narzędziem służącym do wyrażania rozumnych i wolnych aktów, czyli tych, które w sposób najpełniejszy wyrażają człowieka i odróżniają go od innych istot żywych.
»
|
|
Dorzeczna mowa |
 | |
| Alina Brzózka |
2010-07-24 |
|
Naukowcy, publicyści, politycy z kręgów, nazwijmy je dla
uproszczenia konserwatywnymi, są autorami nieraz obszernych i wielce krytycznych
prac wykazujących zgubne skutki rewolucji francuskiej dla europejskiej kultury
chrześcijańskiej, myśli politycznej i społecznej, a jednocześnie, nie wiedzieć
dlaczego, piszą nazwę tego wydarzenia wielką literą. Nieznajomość zasad pisowni?
Na pewno tak. Bezrefleksyjne powielanie form utrwalonych w piśmiennictwie?
Oczywiście. Przykład ten jest ilustracją, jak głęboko zakorzenione są w naszej
świadomości pewne ideologiczne stereotypy. Odeszliśmy od pisania Wielka
Rewolucja Październikowa, ale Rewolucja Francuska ma się całkiem
dobrze.
»
|
|
Dorzeczna mowa |
 | |
| Alina Brzózka |
2010-05-18 |
|
O problemie pisowni wielką literą była już mowa. Warto jednak
wrócić do tego tematu, ponieważ jak wskazuje pobieżna lektura tekstów urzędowych
umieszczanych np. na stronach internetowych szacownych instytucji, właściwy
zapis niektórych nazw sprawia niemałe trudności i w konsekwencji często mamy do
czynienia z nadużywaniem wielkiej litery. Wiele osób pamięta regułę zezwalającą
na jej użycie ze względów uczuciowych czy grzecznościowych i chętnie z niej
korzysta. Zasady pisowni pozostawiają swobodę w tym względzie, przypominając, że
„użycie wielkiej litery jest wyrazem postawy uczuciowej (np. szacunku, miłości,
przyjaźni) w stosunku do osób, do których się pisze, lub w stosunku do tego, o
czym się pisze”. Doprawdy, aż takimi gorącymi uczuciami pałają urzędnicy do
swojej gminy, powiatu, województwa? Do swoich przełożonych: wójtów, burmistrzów,
prezydentów, starostów, marszałków? Być może.
»
|
|
Dorzeczna mowa |
 | |
| Alina Brzózka |
2010-05-07 |
|
W języku występuje możliwość ukrycia osoby-wykonawcy czynności, tak aby całą
uwagę skierować na samą czynność. Przestrzenią występowania tego typu
sformułowań są prace naukowe, których podstawowym zadaniem jest odnosić się
ad rem. W życiu codziennym „należałoby” w ustach żony ma za cel wywołanie
pożądanej reakcji u męża. Słuchający jest zobowiązany do domyślenia się, jaka
intencja stoi za takim komunikatem, i podjęcia konkretnych działań, najlepiej z
entuzjazmem.
»
|
|
Dorzeczna mowa |
 | |
| Alina Brzózka |
2010-03-23 |
|
W jednym ze swoich programów prof. Miodek z właściwym sobie
poczuciem humoru i dystansem przytaczał krążący dowcip na swój temat: Rozmawiają
dwie blondynki. Jedna pyta drugą: – Słuchaj, pisze się Irak czy Iran? Druga
odpowiada: – Wiesz, naprawdę nie wiem. Może zapytajmy prof. Miodka? Pierwsza na
to z powątpiewaniem: – E..., to nie ma sensu. On i tak odpowie, że można tak,
ale można też tak... W rzeczywistości nie zawsze można bez popełniania błędu
językowego użyć form alternatywnych, choć język stwarza ogromne możliwości w tym
zakresie.
»
|
|
Dorzeczna mowa |
 | |
| Alina Brzózka |
2010-03-10 |
|
Sprawa dla wielu rodziców jest oczywista – przedszkolak musi się uczyć
angielskiego. Niektórzy traktują sprawę śmiertelnie poważnie i regularnie
przepytują swego czterolatka, który ledwie pamięta jak jest kot czy pies oraz
potrafi wymienić może ze dwa kolory w tym języku. Gdy ocenią, że ich dziecko nie
czyni satyfakcjonujących postępów w nauce, zgłaszają się nierzadko z pretensjami
do nauczyciela angielskiego.
»
|
|
Dorzeczna mowa |
 | |
| Alina Brzózka |
2010-02-18 |
|
Komputer dla wielu wydaje się być idealnym narzędziem, które może zastąpić rozumnego człowieka, świadomie posługującego się językiem. Szczególnie temu złudzeniu ulegają uczniowie.
»
|
 |
 |
|
|