|
O problemie pisowni wielką literą była już mowa. Warto jednak wrócić do tego
tematu, ponieważ jak wskazuje pobieżna lektura tekstów urzędowych umieszczanych
np. na stronach internetowych szacownych instytucji, właściwy zapis niektórych
nazw sprawia niemałe trudności i w konsekwencji często mamy do czynienia z
nadużywaniem wielkiej litery. Wiele osób pamięta regułę zezwalającą na jej
użycie ze względów uczuciowych czy grzecznościowych i chętnie z niej korzysta.
Zasady pisowni pozostawiają swobodę w tym względzie, przypominając, że „użycie
wielkiej litery jest wyrazem postawy uczuciowej (np. szacunku, miłości,
przyjaźni) w stosunku do osób, do których się pisze, lub w stosunku do tego, o
czym się pisze”. Doprawdy, aż takimi gorącymi uczuciami pałają urzędnicy do
swojej gminy, powiatu, województwa? Do swoich przełożonych: wójtów, burmistrzów,
prezydentów, starostów, marszałków? Być może.
Przypomnieć może jednak warto, co na temat nazw godności, regionów i okręgów
administracyjnych mówią zasady pisowni języka polskiego.
Małą literą zapisywać należy nazwy pospolite, do których należą m.in. nazwy
godności (prezydent, premier, minister, marszałek, premier, rektor, prezes,
dyrektor, wojewoda, starosta, marszałek); z tym jednak zastrzeżeniem, że nazwy
urzędów jednoosobowych w aktach prawnych zapisuje się wielką literą: „akceptuje
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej...”, „Obrady Sejmu otwiera Marszałek Sejmu
Rzeczpospolitej Polskiej...”
W tekstach o innym przeznaczeniu można stosować pisownię wielką literą, ale
pod dwoma warunkami: nazwa powinna odnosić się do konkretnej osoby i występować
w pełnym brzmieniu. W praktyce nie pamięta się o tych zasadach i prawie zawsze
spotkamy się z zapisem: „Relacja ze spotkania Starosty Mińskiego w...” Nie mamy
do czynienia z pewnością z aktem prawnym, autor nie podaje nazwiska i imienia
starosty, nie jest to również pełne określenie pełnionego przez niego urzędu
(Starosta Powiatu Mińskiego), ale zwyczajowy skrót. Zapis wielką literą w tym
kontekście nie ma rzeczowego uzasadnienia.
Małą literą pisze się nazwy okręgów administracyjnych, zarówno współczesnych,
jak i historycznych: województwo katowickie, powiat świdnicki, ziemia
dobrzyńska. Czyli w połączeniach z rzeczownikami: powiat, województwo
przymiotniki utworzone od nazw geograficznych (Mazowsze – mazowieckie,
Małopolska – małopolskie) pisze się małą literą. W narzędniku i miejscowniku
przyjmują one końcówkę -ym (w województwie lubelskim, w powiecie świdnickim), w
odróżnieniu od sytuacji, w której mówimy nie o jednostkach administracyjnych, a
o regionach. Napisać wtedy należy: Krakowskie – w Krakowskiem, Lubelskie – w
Lubelskiem z końcówką -em.
Po województwach i powiatach należy odrobinę uwagi poświęcić miastom i
gminom. W połączeniach typu gmina Brok, miasto Białystok, należy nazwę
identyfikującą typu gmina, miasto, powiat, pisać małą literą. Gminy nie powinny
się upierać przy pisowni wielką literą np. w swoich folderach czy innego typu
informatorach.
Jest rzeczą dobrą przywiązanie do swoich korzeni, miejsca zamieszkania, jak
również szacunek dla przełożonych, oby jednak stosowane rozwiązania
ortograficzne nie były karykaturą tych cnót – zwykłą nieznajomością zasad
pisowni przyprawioną lizusostwem i megalomanią.
|