Strona główna
Od redakcji
Galeria foto
Jan Paweł II
i o. Krąpiec

Galeria foto
Multimedia
Mirosław Król
Św. Andrzej Bobola
Spróbuj pomyśleć (Radio Maryja)
Św. Andrzej Bobola
Mirosław Król
Ks. Piotr Skarga
Spróbuj pomyśleć (Radio Maryja)
Ks. Piotr Skarga
Newsletter
Wydarzenia
Książka Realitas
Realna Polska
Realny świat
Felieton Króla
Światoogląd
Dorzeczna mowa
Święci w dziejach
Kontakt
Archiwum
Mecenasi
RSS
Realitas.pl na Facebooku®

Felieton Króla
Mirosław Król 2011-02-14

Bł. Jordan z Saksonii

Chciałbym przypomnieć postać patrona dnia 13 lutego bł. Jordana z Saksonii, dominikanina, przełożonego zakonu kaznodziejskiego i wielkiego krzewiciela pobożności dominikańskiej.

Na przykładzie żywotów świętych dostrzec możemy, jak niezwykłe są drogi Opatrzności. Pod wpływem kazań świętego Dominika Guzmana wstąpił do jego zakonu Jordan z Saksonii, a pod wpływem kazań bł. Jordana wstąpił do dominikanów św. Albert Wielki.

Nie znamy dokładnej daty urodzin Jordana. Przyszedł na świat w Burgberg w pobliżu Paderborn w Westfalii ok 1190 r. stamtąd przybył do Paryża, by na słynnym uniwersytecie oddawać się studiom. W Paryżu zetknął się ze św. Dominikiem i był tak wzruszony jego kazaniem, że przystąpił do spowiedzi z całego życia, a następnie przyjął z rąk bł. Reginalda habit dominikański. Zakon był jeszcze w stadium organizacji i to dopiero działalność bł. Jordana spowodowała jego dynamiczny rozwój. Jordan już w rok po wstąpieniu do zgromadzenia został wybrany prowincjałem w Lombardii. Już sam ten fakt świadczy o tym, iż musiała to być osobowość niepospolita, obdarzona licznymi charyzmatami. Mając 30 lat i zaledwie dwuletnią formację zakonną, zostaje w 1221 r., czyli tuż po śmierci św. Dominika, wybrany przez kapitułę generalną zakonu kaznodziejskiego przełożonym generalnym wszystkich dominikanów. Trudno wyobrazić sobie lepszy wybór. Jordan rzucił się w wir pracy: wizytował liczne klasztory, pisał listy pasterskie do zakonu, poszczególnych klasztorów, a także indywidualne do braci i sióstr. Przede wszystkim zakładał nowe domy zakonne i przyjmował licznych nowicjuszy, w samym tylko Paryżu Jordan nałożył habity 70 braciom. W ciągu 15 lat swoich rządów Jordan pomnożył dziesięciokrotnie liczbę domów zakonnych. Zaś liczba zakonników wzrosła z 300 do 4 tys. W zachowanych opowieściach i legendach dominikańskich jawi się bł. Jordan jako człowiek pobożny, wrażliwy na biedę, pokorny, mądry, ale i dowcipny. Ten łowca dusz miał kiedyś przyciągnąć do zakonu młodzieńca, syna pewnego szlachcica wywodzącego się z rodzinnych stron bł. Jordana. Zwrócono się do Jordana w imieniu owego szlachcica z żalami, że odebrał ojcu syna. Jordan przypomniał sobie, że wspomniany szlachcic kiedyś zagarnął krowę należącą do jego matki. Żeby udobruchać żalących się, miał ich tak oto pocieszyć: „Wiecie, że według zwyczajów germańskich syn powinien pomścić krzywdę matki i nikt w Niemczech nie ma mu tego za złe. Wasz pan skrzywdził moją matkę bo zabrał jej krowę. Dlaczego więc macie mi za złe, że ja jemu zabrałem byczka?”

Czas kierowania zakonem kaznodziejskim przez bł. Jordana to okres napływu w szeregi dominikańskie ludzi wykształconych na uniwersytetach w Paryżu, Bolonii, Oxfordzie i Kolonii. Wkrótce zakon zasilili przyszli doktorzy Kościoła św. Albert Wielki i św. Tomasz z Akwinu. Zakon stał się wielką podporą papiestwa, dbając szczególnie o czystość wiary, organizując przy każdym klasztorze szkołę teologiczną. Dominikanie krzewili również pobożność maryjną, propagowali modlitwę różańcową.

13 lutego 1237 r. bł. Jordan powracał z Ziemi Świętej, gdzie wizytował dominikańskie klasztory. U wybrzeży Azji Mniejszej w Zatoce Pamfilii rozpętała się burza, która zatopiła okręt, na którym znajdował się bł. Jordan. Następnego dnia morze wyrzuciło na brzeg ciało zakonnika. Zostało ono pochowane w jednym z kościołów Acri. Jego kult trwający od dawna w zakonie dominikańskim zatwierdził papież Leon XII w 1826 r.

Zarówno dbałość o czystość wiary, jak i wielka pobożność i oddanie w pracy na rzecz Kościoła są tym, co z życia bł. Jordana możemy naśladować.

Tekst został wygłoszony w ramach cyklu felietonów „Spróbuj pomyśleć” w Radiu Maryja 14 lutego 2011 r.