|
Wspomnienie św. Benedykta obchodzimy w lipcu, jednak zakony benedyktynów,
cystersów i kartuzów 21 marca obchodzą święto przejścia do nieba św. ojca
Benedykta. Nie miałem jeszcze okazji pochylić się nad niezwykłą postacią
pierwszego patrona Europy, twórcy reguły zakonnej, która wywarła ogromny wpływ
na życie monastyczne w Europie Zachodniej, dlatego choć w kilku zdaniach czynię
to teraz.
Benedykt przyszedł na świat w Umbri ok. 480 r. Miał bliźniaczą siostrę
Scholastykę, która tworzyła później żeńską gałąź benedyktynów. Ten przepiękny
region Italii jakim jest Umbria w kilkaset lat później wydał jeszcze jednego
wielkiego zakonodawcę św. Franciszka z Asyżu. O Benedykcie wiemy niewiele. Jego
ojciec był zapewne właścicielem ziemskim, skoro stać go było na to, by posłać
syna na studia do Rzymu, by studiował literaturę i prawo. Ówczesne życie
studenckie bywało dość rozwiązłe, dlatego Benedykt porzucił studia i opodal
Rzymu w Subiaco zamieszkał w grocie skalnej. Życie pustelnicze było już znane w
Europie, a przywędrowało tu ze wschodu, rozpropagowane m.in. dziełem św.
Atanazgo zatytułowanym „Żywot św. Antoniego”.
W grocie w Subiaco Benedykt przyjmował pożywienie od tamtejszych mieszkańców
– pasterzy, w zamian ofiarował im naukę opartą na Słowie Bożym. Sława o nim
zaczęła rozchodzić się po okolicy. Z czasem zaczęło gromadzić się wokół niego
grono naśladowców. Można powiedzieć, że niejako samorzutnie powstało 12
klasztorów, dla których Benedykt stał się przełożonym. Jego surowe życie miało
przeciwników i stawało się zarzewiem konfliktów, dlatego Benedykt udał się na
południe w poszukiwaniu innego miejsca, gdzie mógłby założyć erem. Takie miejsce
znalazł pomiędzy Rzymem a Neapolem na Górze Cassino, dobrze znanej nam Polakom z
walk II Korpusu Polskiego dowodzonego przez gen. Andersa w czasie II wojny
światowej.
W czasach Benedykta to było bardziej odludne miejsce. Na wzgórzu znajdowały
się ruiny zamku i czynna jeszcze świątynia pogańska. Być może właśnie obecność
kultu pogańskiego spowodowała, że Benedykt zapragnął tamtejszym mieszkańcom
przybliżyć Chrystusa. Na szczycie Cassino powstał klasztor benedyktynów. Z
czasem zaczął zapełniać się mnichami. Tu właśnie w Monte Cassino Benedykt ułożył
swoją słynną regułę zakonną. Była ona oparta na umiarze, który był zalecany we
wszystkim – zarówno w odniesieniu do posiłku jak i do uczynków pokutnych, tak
samo jest potrzebny w modlitwie jak i w pracy oraz odpoczynku. Mnich miał głosić
całym swoim życiem, pracą i wszystkimi czynnościami chwałę Boga.
Trudno jest przecenić rolę jaką odegrali benedyktyni w kulturze Europy.
Ponieważ klasztory miały być samowystarczalne, znajdowali się wśród mnichów
ludzie o różnych umiejętnościach. Kiedy Europa została spustoszona przez hordy
barbarzyńców, właśnie klasztory benedyktynów stały się centrami kulturowymi,
gdzie uczono zarówno uprawy roli jak i różnych rzemiosł, gdzie leczono choroby i
przepisywano księgi. Z czasem i klasztory na kontynencie uległy zagładzie. Wtedy
pośpieszyli z pomocą benedyktyni z Irlandii i Szkocji. Dzięki nim kultura
europejska stanowiąca syntezę antyku i chrześcijaństwa przetrwała.
Benedykt zmarł 21 marca 547 r. Oblicza się, iż z benedyktyńskiej rodziny
zakonnej wywodziło się 24 papieży. Około 5,5 tys. zakonników i zakonnic
benedyktyńskich wyniesiono na ołtarze.
Każdy z nas potrzebuje własnej reguły życia, ustalenia rytmu pracy, modlitwy
odpoczynku, aby szanować, doceniać czas, który jest Bożym darem. Zapewne w tym
leży klucz do wewnętrznej równowagi i osobistego rozwoju intelektualnego i
duchowego. Warto więc westchnąć pobożnie do św. Benedykta, by pomógł nam ów
klucz znaleźć.
Tekst został wygłoszony w ramach cyklu
felietonów „Spróbuj pomyśleć” w Radiu Maryja 21 marca 2011 r.
|