Strona główna
Od redakcji
Galeria foto
Jan Paweł II
i o. Krąpiec

Galeria foto
Multimedia
Mirosław Król
Św. Andrzej Bobola
Spróbuj pomyśleć (Radio Maryja)
Św. Andrzej Bobola
Mirosław Król
Ks. Piotr Skarga
Spróbuj pomyśleć (Radio Maryja)
Ks. Piotr Skarga
Newsletter
Wydarzenia
Książka Realitas
Realna Polska
Realny świat
Felieton Króla
Światoogląd
Dorzeczna mowa
Święci w dziejach
Kontakt
Archiwum
Mecenasi
RSS
Realitas.pl na Facebooku®

Felieton Króla
Mirosław Król 2011-03-21

Św. Benedykt

Wspomnienie św. Benedykta obchodzimy w lipcu, jednak zakony benedyktynów, cystersów i kartuzów 21 marca obchodzą święto przejścia do nieba św. ojca Benedykta. Nie miałem jeszcze okazji pochylić się nad niezwykłą postacią pierwszego patrona Europy, twórcy reguły zakonnej, która wywarła ogromny wpływ na życie monastyczne w Europie Zachodniej, dlatego choć w kilku zdaniach czynię to teraz.

Benedykt przyszedł na świat w Umbri ok. 480 r. Miał bliźniaczą siostrę Scholastykę, która tworzyła później żeńską gałąź benedyktynów. Ten przepiękny region Italii jakim jest Umbria w kilkaset lat później wydał jeszcze jednego wielkiego zakonodawcę św. Franciszka z Asyżu. O Benedykcie wiemy niewiele. Jego ojciec był zapewne właścicielem ziemskim, skoro stać go było na to, by posłać syna na studia do Rzymu, by studiował literaturę i prawo. Ówczesne życie studenckie bywało dość rozwiązłe, dlatego Benedykt porzucił studia i opodal Rzymu w Subiaco zamieszkał w grocie skalnej. Życie pustelnicze było już znane w Europie, a przywędrowało tu ze wschodu, rozpropagowane m.in. dziełem św. Atanazgo zatytułowanym „Żywot św. Antoniego”.

W grocie w Subiaco Benedykt przyjmował pożywienie od tamtejszych mieszkańców – pasterzy, w zamian ofiarował im naukę opartą na Słowie Bożym. Sława o nim zaczęła rozchodzić się po okolicy. Z czasem zaczęło gromadzić się wokół niego grono naśladowców. Można powiedzieć, że niejako samorzutnie powstało 12 klasztorów, dla których Benedykt stał się przełożonym. Jego surowe życie miało przeciwników i stawało się zarzewiem konfliktów, dlatego Benedykt udał się na południe w poszukiwaniu innego miejsca, gdzie mógłby założyć erem. Takie miejsce znalazł pomiędzy Rzymem a Neapolem na Górze Cassino, dobrze znanej nam Polakom z walk II Korpusu Polskiego dowodzonego przez gen. Andersa w czasie II wojny światowej.

W czasach Benedykta to było bardziej odludne miejsce. Na wzgórzu znajdowały się ruiny zamku i czynna jeszcze świątynia pogańska. Być może właśnie obecność kultu pogańskiego spowodowała, że Benedykt zapragnął tamtejszym mieszkańcom przybliżyć Chrystusa. Na szczycie Cassino powstał klasztor benedyktynów. Z czasem zaczął zapełniać się mnichami. Tu właśnie w Monte Cassino Benedykt ułożył swoją słynną regułę zakonną. Była ona oparta na umiarze, który był zalecany we wszystkim – zarówno w odniesieniu do posiłku jak i do uczynków pokutnych, tak samo jest potrzebny w modlitwie jak i w pracy oraz odpoczynku. Mnich miał głosić całym swoim życiem, pracą i wszystkimi czynnościami chwałę Boga.

Trudno jest przecenić rolę jaką odegrali benedyktyni w kulturze Europy. Ponieważ klasztory miały być samowystarczalne, znajdowali się wśród mnichów ludzie o różnych umiejętnościach. Kiedy Europa została spustoszona przez hordy barbarzyńców, właśnie klasztory benedyktynów stały się centrami kulturowymi, gdzie uczono zarówno uprawy roli jak i różnych rzemiosł, gdzie leczono choroby i przepisywano księgi. Z czasem i klasztory na kontynencie uległy zagładzie. Wtedy pośpieszyli z pomocą benedyktyni z Irlandii i Szkocji. Dzięki nim kultura europejska stanowiąca syntezę antyku i chrześcijaństwa przetrwała.

Benedykt zmarł 21 marca 547 r. Oblicza się, iż z benedyktyńskiej rodziny zakonnej wywodziło się 24 papieży. Około 5,5 tys. zakonników i zakonnic benedyktyńskich wyniesiono na ołtarze.

Każdy z nas potrzebuje własnej reguły życia, ustalenia rytmu pracy, modlitwy odpoczynku, aby szanować, doceniać czas, który jest Bożym darem. Zapewne w tym leży klucz do wewnętrznej równowagi i osobistego rozwoju intelektualnego i duchowego. Warto więc westchnąć pobożnie do św. Benedykta, by pomógł nam ów klucz znaleźć.

Tekst został wygłoszony w ramach cyklu felietonów „Spróbuj pomyśleć” w Radiu Maryja 21 marca 2011 r.