Strona główna
Od redakcji
Galeria foto
Jan Paweł II
i o. Krąpiec

Galeria foto
Multimedia
Mirosław Król
Św. Andrzej Bobola
Spróbuj pomyśleć (Radio Maryja)
Św. Andrzej Bobola
Mirosław Król
Ks. Piotr Skarga
Spróbuj pomyśleć (Radio Maryja)
Ks. Piotr Skarga
Newsletter
Wydarzenia
Książka Realitas
Realna Polska
Realny świat
Felieton Króla
Światoogląd
Dorzeczna mowa
Święci w dziejach
Kontakt
Archiwum
Mecenasi
RSS
Realitas.pl na Facebooku®

Felieton Króla
Mirosław Król 2011-02-28

Św. Hilary I, papież

Z patronem dnia 28 lutego, św. Hilarym papieżem, przenosimy się w V wiek. Wiek wielkich sporów teologicznych, wiek, w którym żyło wielu herezjarchów, którzy będąc niekiedy biskupami Kościoła i patriarchami głosili błędną naukę. Ta działalność wyrządziła wiele złego. Osłabiła zapał misyjny Kościoła wschodniego, co z kolei doprowadziło do rozwoju islamu, który z czasem wyparł chrześcijaństwo z Azji Mniejszej i Afryki Północnej, czyli z miejsc gdzie żyło ono bujnym życiem. Wiek V to również czas świętych, którzy gotowi byli poświęcić życie dla czystości wiary.

Hilary wstąpił na tron papieski po św. Leonie Wielkim, który jak nikt przed nim umocnił autorytet, urząd i powagę papiestwa. Hilary urodzony na Sardynii należał do bliskich współpracowników Leona Wielkiego. Jako diakon został legatem papieskim na sobór w Efezie w 449 r. Sobór ten przeszedł do historii jako „sobór zbójecki”. Legatom papieskim w tym Hilaremu nie pozwolono odczytać słynnego Listu do Flawiana, który zawierał wykładnię prawowiernej nauki o Chrystusie. Flawian był patriarchą Konstantynopola, który przeciwstawił się ostro szerzącej się herezji monofizytyzmu. Monofizyci głosili, że w Chrystusie Panu istnieje jedna tylko natura boska, a ludzka natura rozpuściła się w niej jak kropla w morzu. Właśnie sobór w Efezie miał wyjaśnić te kwestie. Niestety w religię wmieszała się polityka. Cesarz Teodozjusz II oddał przewodnictwo nad soborem monofizytom. Ci, jak wspomniałem, legatów papieskich nawet nie dopuścili do głosu szerząc na soborze swoje błędy. Głośno zabrzmiało wówczas słowo Hilarego „Protestujemy!”, które odnotowały akta soborowe. Hilary nie mówił bowiem po grecku, a słowo protestu zakrzyczał po łacinie. W tym momencie prowadzący obrady kazał otworzyć drzwi, a do sali obrad wdarł się tłum i awanturnicy, którzy przy pomocy pałek powalili opornych. Monofizyci triumfowali. Hilary, którego próbowano pochwycić ratował się ucieczką. Był potem przekonany, że życie zawdzięczał opiece i wstawiennictwu św. Jana Ewangelisty, do którego żywił wielkie nabożeństwo i na cześć którego wybudował później kaplicę na Lateranie.

Po śmierci Leona Wielkiego właśnie Hilary został obrany papieżem. Miało to miejsce w listopadzie 461 r. Znów były to bardzo trudne czasy dla Rzymu, dla Kościoła i papiestwa. Władze w Italii sprawował wódz germański Rycymer, który był wyznawcą innej herezji – arianizmu. Założył on w Rzymie mimo protestów ze strony Hilarego gminę ariańską. Papież przeciwstawiał się napływowi do Rzymu wyznawców różnych sekt, ale żeby temu przeciwdziałać musiał wzmocnić rzymską organizację kościelną, co też i czynił. Jest znany z tego, iż wzniósł rzymską Bazylikę św. Wawrzyńca za Murami, znana też była jego hojność na rzecz kościołów i klasztorów. Hilary I zmarł w Rzymie w 468 r.

Skąd właściwie brały się te wszystkie herezje, które osłabiały Kościół, jego zapał misyjny i w konsekwencji oddawały pole innym religiom? Zapewne jedno ze źródeł herezji tkwiło w pysze, nie na darmo nazywanej „pierwszym grzechem głównym”, również w podporządkowaniu Kościoła wschodniego cesarstwu, a także z braku należytego wykształcenia twórców owych herezji. Świat grecki stworzył przez wieki wspaniałą filozofię, wydał całe zastępy geniuszy z Platonem i Arystotelesem na czele. Wydawało się, że filozofia zna odpowiedzi na wszystkie pytania i dlatego powinna podporządkować sobie chrześcijaństwo. Tymczasem chrześcijaństwo nikomu nie chce się podporządkować. „Przekazuję wam to, co sam otrzymałem” (1 Kor 11, 23) – za św. Pawłem powtarza Kościół. Również w naszych czasach „świat” usiłuje podporządkować sobie Kościół, tak aby bardziej przystawał do świata niż do Ewangelii. Dlatego postawa świętych: Leona Wielkiego i Hilarego, postawa walki o czystość wiary wciąż zachowuje swą aktualność.

Tekst został wygłoszony w ramach cyklu felietonów „Spróbuj pomyśleć” w Radiu Maryja 28 lutego 2011 r.