Strona główna
Od redakcji
Galeria foto
Jan Paweł II
i o. Krąpiec

Galeria foto
Multimedia
Mirosław Król
Św. Andrzej Bobola
Spróbuj pomyśleć (Radio Maryja)
Św. Andrzej Bobola
Mirosław Król
Ks. Piotr Skarga
Spróbuj pomyśleć (Radio Maryja)
Ks. Piotr Skarga
Newsletter
Wydarzenia
Książka Realitas
Realna Polska
Realny świat
Felieton Króla
Światoogląd
Dorzeczna mowa
Święci w dziejach
Kontakt
Archiwum
Mecenasi
RSS
Realitas.pl na Facebooku®

Felieton Króla
Mirosław Król 2011-05-02

Od św. Wojciecha do bł. Jana Pawła II

Trwamy jeszcze w duchu dziękczynienia za beatyfikację Jana Pawła II, naszego wielkiego Rodaka. Staramy się wejść głębiej w czasy, w których przyszło nam żyć. Zrozumieć to, czego byliśmy i jesteśmy świadkami. Pragniemy mieć Patrona na trudne czasy. Patrona, który stawia wielkie wymagania, który uczy, by nie lękać się prawdy. Prawdy, która przez współczesnych tzw. myślicieli politycznych bywa uznawana za fundament totalitaryzmu.

„Z polskiej ziemi wzrastałeś ku Panu, z ziemi łez morza, cierpień i krzyży” – mówią słowa pieśni napisanej wprawdzie na inną okoliczność, ale bardzo pasujące do chwili obecnej – „Mając w sercu Królową Marię Matkę kochaną i z przedpiekla do nieba jest bliżej. Zło dobrem, choć wszędy zwątpienie, to jest nasza lekcja zadana, pamiętać że Jezus kotwicą zbawienia. Nie poddać się woli szatana.” Dziedzictwo Jana Pawła II to przecież dziedzictwo wyrastające z polskiej duszy, z dumy polskiej. Wielkość i cierpienie – te dwa słowa, które bardzo pasują do pontyfikatu papieża Polaka, to jednocześnie jakby streszczenie naszych narodowych dziejów.

Dnia 2 maja obchodziliśmy wspomnienie św. Wojciecha – jednego z głównych patronów Polski. Przed tysiącem lat przybył do naszej Ojczyzny z czeskiej Pragi, z kraju za pośrednictwem którego przyjęliśmy chrzest święty i zaczęliśmy kształtować naszą narodową tożsamość. Poniósł męczeńską śmierć w czasie misji chrystianizacyjnej w Prusach. Jego relikwie spoczęły w Gnieźnie, dzięki czemu stolica ówczesnej Polski stała się stolicą arcybiskupią, a wkrótce stolicą wolnego państwa – Królestwa Polskiego. Wiara w Boga i umiłowanie wolności to istotne cechy rozpoznawcze tego, co nazywamy polskością.

Niedawno obchodzona rocznica uchwalenia Konstytucji 3 Maja to uroczystość nosząca w sobie podwójny niejako wymiar: polski i religijny – maryjny. Czcimy bowiem Tę, której uroczyście śpiewamy „Z dawna Polski Tyś Królową”. Konstytucja 3 Maja, mimo iż nigdy nie udało jej się wprowadzić w życie, stanowiła i stanowi ważny punkt odniesienia naszych narodowych dążeń. Wyrażała zawsze nasze dążenie do samodzielności politycznej, do niezawisłości. Lektura listów, które pisał do swego posła w Warszawie Luccesiniego, król pruski Fryderyk Wilhelm ukazują wagę współdziałania Prus i Rosji w dziele zniszczenia Konstytucji 3 Maja. Nie chodziło przecież o zniszczenie samego aktu prawnego. Król pruski widział dalej, chodziło o to, aby Rzeczpospolita nie odrodziła się jako mocarstwo. Nie było bowiem miejsca w Europie dla silnej i katolickiej Polski. Historia, jak mówi stara łacińska maksyma, jest nauczycielką życia, dlatego chcemy by nam pomogła odpowiedzieć na kilka życiowych pytań; między innymi, czy dziś jest miejsce w Europie dla wolnej i katolickiej Polski. Polski, którą przed tysiącem lat przemierzał św. Wojciech, na której wycisnął swoje męczeńskie piętno. Polski wolnej, która stworzyła Ustawę Rządową 3 Maja 1791, w której upomniano się o każdego Polaka: szlachcica, mieszczanina i chłopa. Wreszcie Polski współczesnej, głęboko religijnej, która wydała Karola Wojtyłę bł. Jana Pawła II – papieża, w którym wielu ludzi na świecie, zwłaszcza tych słabych i poniżanych widziało swego reprezentanta i orędownika, swego ojca i duchowego przywódcę.

Pontyfikat Jana Pawła II i wszystkie treści, które z nim się wiążą to jest nasza „lekcja zadana”. Ten duch wolnościowy i głębia religijności, które spotykają się w osobie Jana Pawła II i zyskują dziś jeszcze jeden wymiar: wezwanie do świętości. Ma ono charakter powszechny, a więc dotyczy każdego z nas. Uzmysławia nam, że wolność i zewnętrzne przejawy religijności powinny nas prowadzić do osobistej świętości, która dopiero jest pełnym wyzwoleniem.

Tekst został wygłoszony w ramach cyklu felietonów „Spróbuj pomyśleć” w Radiu Maryja 2 maja 2011 r.