|
O czasach reformacji wiele już powiedziano i napisano. Łódź Piotrowa
kołysała się niebezpiecznie na niespokojnych wodach ówczesnego świata. Czasem
wydawało się, że przykryje ją wzburzona fala. W tym samym czasie Kościół
wzmocnił się i jaśniał świętością. Odnowę duchową przynieśli święci tamtych
czasów. Wśród nich wyróżniają się postacie świętych kobiet reprezentantek
duchowości franciszkańskiej: św. Katarzyny Bolońskiej, bł. Kamili Baptysty
Verano i św. Katarzyny Genueńskiej. Dwie pierwsze były klaryskami, a ostatnia
była tercjarką franciszkańską. Wydawałoby się, że zamknięte w klasztorach nie
wywierały wpływu na szersze kręgi. Nic bardziej mylnego! Były znane i słuchane,
ich pisma ciągle wznawiano i czytano. Wszystkie trzy były wielkimi mistyczkami i
wpływowymi mistrzyniami duchowymi.
Dziś chciałbym przypomnieć postać bł. Kamili Baptysty Verano, którą Kościół
wspomina w liturgii 30 maja. Przyszła na świat w Camerino w 1458 r. Malowniczo
położone na szczycie góry miasto Camerino w prowincji Macerata, znane było z
założonego tam w XIV wieku uniwersytetu. Początkowo nic nie wskazywało na to, że
Kamila pójdzie drogą wiary. Wywodziła się z książęcego rodu i wychowywana była w
atmosferze obojętności religijnej. Ówczesne dzieci szybciej dojrzewały. Jako
dziesięciolatka Kamila słuchała nauk dwóch franciszkanów: bł. Piotra z Mogliano
i Dominika z Leonessy. To był przełomowy moment jej życia. Hagiografowie pisali
potem, iż całe życie Kamili stało się odtąd jednym Wielkim Piątkiem. Dziewczyna
posmakowała w umartwieniach i pokucie, które sobie nieustannie zadawała.
Postanowiła również wstąpić do klarysek. Rzecz jasna jej ojciec Juliusz Cezar
książę Verano nie chciał o tym słyszeć, wychodząc z założenia, iż dziewczyna z
książęcego rodu powinna wyjść za mąż, założyć rodzinę i mieć dzieci. Nie był
jednak w stanie złamać woli córki, która w wieku 23 lat wstąpiła do klasztoru
klarysek w Urbino. Kamila, która przyjęła zakonne imię Baptysty, oznajmiła, że
przyczyną wyboru tak surowego zakonu nie był lęk przed piekłem, ani nawet
nadzieja nieba, ale chęć upodobnienia się do swego boskiego Oblubieńca. Mówiła,
że chce mu oddać: „miłość za miłość, zadośćuczynienie za
zadośćuczynienie, krew za Krew, śmierć za śmierć”. Wczytywała się pilnie
w żywoty założycieli zakonu franciszkańskiego św. Franciszka z Asyżu i św. Klary
Offreduccio i pragnęła ich jak najlepiej naśladować.
Ojciec pogodził się w końcu z wolą córki i ufundował nawet klasztor w
rodzinnym Camerino w ruinach dawnego klasztoru oliwetanów, do którego przeniosła
się Kamila, a potem została jego przełożoną. Prowadziła życie surowe i pełne
wyrzeczeń. Na kilka lat opuściła Camerino, by założyć nowy klasztor w Fermo.
Przeżyła także osobistą tragedię: okrutny Cezar Borgia najechał posiadłość
Książąt Verano, zamordował ojca Kamili i jej trzech braci. Kamila zniosła ten
cios poddając się woli Bożej, a nawet zdobyła się na modlitwę za morderców.
Pan Bóg obdarzył matkę Baptystę łaską nadprzyrodzonych wizji. Często oglądała
św. Klarę otrzymując od niej wskazówki odnośnie reformy reguły życia zakonnego i
życia wewnętrznego. Cechą charakterystyczną jej duchowości było podążanie już od
dzieciństwa drogą cierpienia. Oprócz twardej reguły zakonnej, pokut, które sobie
sama nakładała, chorób i cierpień fizycznych, doświadczać musiała wielu mąk
wewnętrznych, jak: oschłość ducha, opuszczenie i osamotnienie wewnętrzne i znana
z żywotów innych mistyków – noc ducha. Otrzymała za to dar mistycznego
zjednoczenia z cierpiącym Chrystusem, charyzmat czytania w ludzkich sumieniach i
dar proroctwa. Mimo tak pokutniczego życia dożyła 66 lat. Zmarła w uroczystość
Bożego Ciała 31 maja 1524 r. podczas epidemii. Zostawiła po sobie około
dwudziestu dwóch utworów pisanych w języku łacińskim wierszem i piękną prozą,
m.in. „Życie duchowe”, „Instrukcja dla ucznia”, „Upominki Chrystusa”, „Traktat o
czystości serca”, „Wizje św. Katarzyny Bolońskiej”. Dzieła Kamili Baptysty
Verano, jednej z najznamienitszych postaci przełomu XV i XVI wieku, zaskakują
oryginalnością myśli, uderzają głębią duchowości i pięknym, obrazowym językiem.
Stały się lekturą i przedmiotem kontemplacji wielu mistyków wieków późniejszych.
Ekshumowane po 30 latach ciało bł. Kamili znaleziono w stanie nienaruszonym. Jej
kult zatwierdził w 1843 r. papież Grzegorz XVI.
Bł. Kamila Baptysta Verano porzuciła książęcy pałac i życie pełne przepychu i
zamieniła je na surową celę w klasztorze klarysek, widząc w naśladowaniu Męki
Zbawiciela sens swojego życia. Zastanawiamy się, co chce przez swoje życie
powiedzieć współczesnemu człowiekowi bł. Kamila? Uczy nas niewątpliwie
prawdziwego przeżywania męki Zbawiciela, ale uczy nas także dystansu wobec
świata i jego dóbr, które często przysłaniają drogę wiary. Kamila tę drogę
odnalazła, uczmy się od niej kroczyć tą drogą.
Tekst został wygłoszony w ramach cyklu
felietonów „Spróbuj pomyśleć” w Radiu Maryja 31 maja 2010 r.
|