|
|
 |
 |
« następne
|
|
Felieton Króla |
 | |
| Mirosław Król |
2010-10-11 |
|
Jan Paweł II często wzywał nas do naśladowania świętych, poznawania ich życia
w celu pogłębienia naszej wiary. Również jego poprzednicy na Stolicy Piotrowej
zapytywani: Czego dziś najbardziej potrzebuje ludzkość? Odpowiadali: Żywych
świadków Chrystusa, czyli prawdziwych świętych. Świętości nie osiąga się inaczej
jak tylko przez praktykowanie cnót chrześcijańskich. Czasem wymaga to gotowości
do wyrzeczenia się wszystkiego, nawet własnego życia z miłości do Boga czy
bliźniego. Przykłady życia tych, którzy poprzedzili nas na drodze do świętości
umacniają nas, są często źródłem prawdziwego nawrócenia. Dlatego wracam do
przypominania postaci świętych. Nieraz trzeba ich wydobyć z mroku dziejów
Kościoła. Kimś kto bardzo zasługuje na takie wydobycie jest wspominany w
liturgii 11 października św. Aleksander Sauli, żyjący w bardzo trudnym dla
Kościoła wieku XVI.
»
|
|
Felieton Króla |
 | |
| Mirosław Król |
2010-06-21 |
|
Wspominany w liturgii 21 czerwca święty jest, rzec można, włoskim św.
Stanisławem Kostką. Obaj przecież wstąpili do zakonu jezuitów, obaj zmarli
młodo, obaj też zostali tego samego dnia kanonizowani przez Benedykta XIII w
1726 r. Ta niezwykła postać to doskonały patron dla młodzieży na czas
wakacji.
»
|
|
Felieton Króla |
 | |
| Mirosław Król |
2010-06-14 |
|
Patronem dnia 14 czerwca, wspominanym w liturgii Kościoła, jest więzień obozu
koncentracyjnego w Dachau, o numerze obozowym 24 544, pasterz Kościoła
włocławskiego – biskup Michał Kozal. Są takie systemy, które usiłują
człowieka zamienić w liczbę, „sztukę”, bo gdy człowiek przeminie pozostaje po
nim tylko liczba, a liczby w układzie dziesiętnym wszystkie niemal są takie
same. Michał Kozal to ofiara systemu, który straszliwie błądził. Po biskupie
miała pozostać tylko liczba, a pozostał kult, którym otacza go Kościół
powszechny. Przykład jego życia to kolejne potwierdzenie prawdy, iż miłość jest
potężniejsza od nienawiści. To jeszcze jedna prawda zapomniana przez
dzisiejszego człowieka. Znamienne, iż statystyki podające liczby zabitych co
roku poczętych dzieci też zapisuje się w systemie dziesiętnym, w owych
statystykach niepowtarzalne ludzkie życie, staje się „sztuką”, często
bezimienną. Ktoś się pewnie obruszy, że nie wolno sugerować takich porównań:
życie ludzkie odbierane przez opętanych szermierzy nazizmu i życie ludzkie
odbierane w zaciszu gabinetów ginekologicznych. Każde z nich jest niepowtarzalne
i o każde z nich upomni się Bóg. Jak niegdyś powiedział Kainowi: „Krew twego
brata woła do mnie z ziemi”.
»
|
|
Felieton Króla |
 | |
| Mirosław Król |
2010-06-03 |
|
Doczekaliśmy się długo wyczekiwanej beatyfikacji ks. Jerzego
Popiełuszki. Fenomen jego życia i męczeństwa wciąż pozostaje dla nas Polaków
głośnym wezwaniem do przezwyciężania zła nie złem czy nienawiścią, ale
dobrem – jak za św. Pawłem przypominał ks. Jerzy w swym nauczaniu.
»
|
|
Felieton Króla |
 | |
| Mirosław Król |
2010-05-31 |
|
W czasach reformacji odnowę duchową Kościoła przynieśli święci tamtych
czasów. Wśród nich wyróżniają się postacie świętych kobiet reprezentantek
duchowości franciszkańskiej: św. Katarzyny Bolońskiej, bł. Kamili Baptysty
Verano i św. Katarzyny Genueńskiej. Kamila, która jako klaryska przyjęła imię
Baptysty, oznajmiła, że przyczyną wyboru tak surowego zakonu nie był lęk przed
piekłem, ani nawet nadzieja nieba, ale chęć upodobnienia się do swego boskiego
Oblubieńca. Mówiła, że chce mu oddać: „miłość za miłość, zadośćuczynienie
za zadośćuczynienie, krew za Krew, śmierć za śmierć”.
»
|
|
Felieton Króla |
 | |
| Mirosław Król |
2010-05-24 |
|
Dziś chciałbym przenieść się w swej opowieści daleko w VII wiek. Wówczas to
papież Grzegorz Wielki podjął trud chrystianizacji Anglii. Powiedziano potem, że
Juliusz Cezar do podboju Anglii potrzebował czterdziestu legionów rzymskich, zaś
papież Grzegorz Wielki dokonał tego czterdziestu mnichami. Do jednego z wówczas
powstałych klasztorów w Wearmouth zastukał w 680 r. siedmioletni chłopiec –
sierota, któremu towarzyszyła dalsza rodzina. Poproszono, aby mnisi przyjęli
chłopca w charakterze oblata – kandydata do zakonu. Tak się też stało i mały
Beda, bo tak miał na imię ów chłopiec, zamieszkał z mnichami benedyktynami.
Przez całe swe życie uczył się, nauczał i pisał. Stał się wielkim doktorem
Kościoła angielskiego i powszechnego, historykiem, teologiem, biblistą, wzorem
benedyktyńskiego zakonnika żyjącego dewizą: „ora et labota” – módl się i
pracuj.
»
|
|
Felieton Króla |
 | |
| Mirosław Król |
2010-05-17 |
|
Jako prosty pasterz marzył o nauce. Kiedy wstąpił do klasztoru franciszkanów
obserwantów, pełnił obowiązki furtiana, przygotowywał także posiłek dla ubogich
i osobiście go rozdzielał. Mimo propozycji, aby studiował teologię i przyjął
święcenia kapłańskie pozostał prostym bratem zakonnym. Był obdarzony licznymi
charyzmatami: kontemplacji, proroctwa oraz czytania w sercach i sumieniach
ludzkich. Długimi godzinami modlił się przed tabernakulum. Podróżując przez
zrewoltowaną przez protestantów Europę wykazał się męstwem, odważnym bronieniem
prawd wiary.
»
|
|
Felieton Króla |
 | |
| Mirosław Król |
2010-05-10 |
|
Jeżeli, mimo tragizmu naszych dziejów, przetrwało „coś” ze spuścizny tego
wielkiego narodu katolickiego żyjącego w sercu Europy, to przetrwało zrządzeniem
Opatrzności. Odbieramy to jako szczególny znak Bożej miłości i jego obecności w
polskim narodzie. To właśnie dostrzegał o. prof. Krąpiec i z pasją o tym mówił.
Zachęcał nas wszystkich, byśmy ocalili dla przyszłych pokoleń to, co
najcenniejsze w polskiej kulturze, a zarazem najtrwalsze i najsilniejsze:
przywiązanie do religii, a z nim przywiązanie do prawdy, do dobra i piękna.
»
|
|
Felieton Króla |
 | |
| Mirosław Król |
2010-05-03 |
|
Ostatnie tygodnie: śmierć prezydenckiej pary i wielu znamienitych osób w
państwie, oprócz nieprzebranego bólu, wyzwoliły w Polakach szlachetny
patriotyzm. Jakby spod tej twardej skorupy wypłynęła Mickiewiczowska gorąca
lawa. Trzeciomajowe święto, odwołanie się do wspaniałego dzieła Sejmu Wielkiego,
wzmacnia nas Polaków już nie tylko uczuciowo, ale rozumowo. Konstytucja była
dziełem polskiego rozumu, myśli polskiej inspirowanej patriotyzmem. Niech nam
więc i dziś towarzyszy myśl polska, której nie musimy się wstydzić.
»
|
|
Felieton Króla |
 | |
| Mirosław Król |
2010-04-26 |
|
W dniu 28 kwietnia Kościół wspomina św. Piotra Chanela, który poświęcił swe
życie ewangelizacji Oceanii, czyli tzw. antypodów świata. Mieszkańcy wyspy
Futuna nazywali go człowiekiem najlepszego serca, on zaś mawiał do brata: „Na
tak trudnej placówce misyjnej powinniśmy być świętymi”. W przeddzień swego
męczeństwa powiedział: „Nie szkodzi, jeśli ja umrę. Religia chrześcijańska już
tak zapuściła korzenie na tej wyspie, że nie zostanie zniszczona mimo mojej
śmierci”.
»
|
|
Felieton Króla |
 | |
| Mirosław Król |
2010-04-19 |
|
W dniach żałoby narodowej, czasie szczególnie intensywnie przeżywanej naszej
polskości, na nowo zbliżyliśmy się do tych jej istotnych składników, jakimi są
wolność i prawda. I kiedy słyszymy dziś w mediach hasło: „Bądźmy razem”, to
warto zdać sobie sprawę z tego, że prawdziwie narodową wspólnotę można zbudować
tylko na wolności i prawdzie; że naród polski atomizuje się, kiedy od tych
wartości odchodzi, a w konsekwencji płaci ogromną cenę.
»
|
|
Felieton Króla |
 | |
| Mirosław Król |
2010-04-12 |
|
Tragedia nad Smoleńskiem wydarzyła się w
rocznicę śmierci Jana Pawła II, w wigilię niedzieli Miłosierdzia. Przesłanie
papieża Polaka wciąż domaga się realizacji również w odniesieniu do życia
społecznego: do ochrony życia, do obecności zasad moralnych w życiu publicznym,
do obecności symboliki chrześcijańskiej. Trzeba to papieskie nauczanie na nowo
wydobyć i wprowadzić w życie. Wówczas łatwiej zrozumiemy pasmo cierpień, ale i
wielkich zwycięstw, które splatają się razem w los Polaków, w dzieje naszego
narodu, narodu którego przecież bez Chrystusa nikt nie zrozumie.
»
|
poprzednie »
|
|
|