|
Fryderyk Chopin, kompozytor znany na całym świecie, jest na różny sposób
klasyfikowany w sensie narodowościowym. Niektórzy definiują go jako Polaka, inni
twierdzą, że zasadniczo był on Francuzem, jeszcze inni, że ze względu na swą
twórczość był obywatelem świata[1]. Owe
niejasności i nieporozumienia występują tak dziś, jak występowały w czasach
Chopina. „Glasgow Herald” (29 September 1848) zapowiadał koncert Chopina
określając artystę mianem: „M. Chopin the great French pianist”[2]. Owe nieporozumienia wynikały wówczas z faktu, że Polska
po rozbiorach straciła swoją państwowość i na Zachodzie trudno było wielu
zrozumieć, na czym polega bycie Polakiem w czasach niewoli i na emigracji.
Wydaje się jednak, że o narodowości Chopina najbardziej świadczy postawa
artysty, jego osobiste zdanie na ten temat. Jak pisał Henryk Dobrzycki:
„...tworzył dzieła posiadające tak znamienne cechy polskiego ducha, że gdyby
wszelkie o nim zaginęły świadectwa, już one same by przekonały, że twórcą ich
nie mógł być kto inny, jeno Polak”[3].
Odpowiedź na pytanie o przynależność narodową wydaje się kluczowe, nie tylko
ze względów formalnych, ale nade wszystko ze względu na potrzebę głębszego
zrozumienia twórczości artysty. Wpływ kultury rodzimej na postawę Chopina, jego
rozterki związane z tragicznym losem ojczyzny to kwestie w sposób zasadniczy
kształtujące utwory chopinowskie. Arthur Hedley w ten sposób pisze o relacjach
Chopina z Polską i Polakami: „There are several reasons why, for lack of solid
facts, writers on Chopin have had to draw on their imaginations, the most
important being that Chopin was a Pole who revealed himself, as a man, to few
save his compatriots; and until the Poles themselves began to take pride and
interest in the achievements of their great countryman a considerable amount of
information relating to his career (particularly his early days) remained hidden
away in his native land to be brought to light only in recent years”[4].
Polski poeta, Jarosław Iwaszkiewicz wymienia dwa okresy w życiu Fryderyka
Chopina. Lata 1810-1830 to szczęśliwy czas spędzony w Polsce, lata 1830-1849 to
czas niepokojów i burz, czas trudnej, ale niezwykle twórczej emigracji[5]. Pierwszy okres życia kompozytora niezwykle
mocno ukształtował charakter Chopina i pozostawił ślady w jego działalności i
twórczości do końca życia. Ojciec Fryderyka, Mikołaj Chopin, w wieku siedemnastu
lat, w roku 1787, przyjechał z Lotaryngii do Polski, jak pisze Iwaszkiewicz,
„zrywając wszystkie więzy łączące go z dotychczasową ojczyzną”. I dalej czytamy:
„i nigdy do końca życia, nawet kiedy jego syn mieszkał w Paryżu, nie nawiązał
kontaktu z pozostałą we Francji rodziną i spolonizował się zupełnie”[6]. Adolf Nowaczyński, znany polski publicysta
i literat, pisał o ogromnej sile asymilacyjnej ówczesnej kultury polskiej.
Mikołaj Chopin nie był wszak jedynym cudzoziemcem, który wtopił się w
społeczeństwo polskie. Mnóstwo takich przykładów było również po rozbiorach
Polski[7]. O uniwersalności tejże polskiej
kultury miała w późniejszym czasie świadczyć również twórczość Fryderyka
Chopina. Jak stwierdził Henryk Dobrzycki, dzieła Fryderyka „to synteza uczuć
narodu, o ile ta sztuką muzyczną wyrazić się daje”. Fakt, że te dzieła
podziwiane są na całym świecie tym bardziej świadczy o uniwersalności kultury,
do której przynależał ten wielki artysta[8].
Bardzo patriotyczny dom rodzinny miał olbrzymi wpływ na kształtowanie się
charakteru Fryderyka. Jego matką była Justyna Krzyżanowska, pochodząca z
biednej, szlacheckiej rodziny, gorliwa polska patriotka. Józefa z Wodzińskich
Kościelska, siostra Marii Kościelskiej, w której później kochał się Chopin,
wspominała: „Dom Chopinów był czysto polski dzięki pani Chopin, Krzyżanowskiej z
domu. Mikołaj Chopin, choć był Francuzem, jednak po polsku mówił bardzo
poprawnie, nadzwyczaj gramatycznie, choć naturalnie z akcentem francuskim,
którego nie zatracił nigdy. Dzieci mówiły w domu po polsku, a jeśli Mikołaj
Chopin rozmawiał z pensjonarzami po francusku, to dlatego, że mieszkali u niego
głównie w celu przyswojenia sobie języka francuskiego. Poza tym dom był polski
zupełnie i nikomu nie śniło się uważać Fryderyka lub jego siostry za
przynależących raczej do francuskiej niż polskiej narodowości. Kwestia ta w domu
Chopinów nie istniała zupełnie. Prócz nazwiska nie miały w sobie dzieci Mikołaja
Chopina nic francuskiego, a co się tyczy Fryderyka, to było to w każdym calu
polskie dziecko. Nie można mu było większej sprawić przykrości, jak kwestionując
jego prawa do tytułu Polaka z powodu francuskiego nazwiska; bolał często, iż
dawało ono wielu osobom, zwłaszcza cudzoziemcom, powód do uważania go za
Francuza”[9].
Musimy pamiętać, że był to czas rozbiorów, kiedy Polska straciwszy
niepodległość pod koniec wieku XVIII, próbowała poprzez różnorakie inicjatywy i
powstania odzyskać utraconą państwowość. Pod koniec istnienia I Rzeczpospolitej,
w 1794 roku, ojciec Fryderyka zaangażował się jako członek gwardii narodowej[10] w antyrosyjskie powstanie
kościuszkowskie, będące ostatnią próbą ratowania suwerenności Polski. Co ważne,
Mikołaj Chopin nie chciał służyć w rewolucyjnej armii francuskiej, a zgłosił się
na ochotnika do polskiej gwardii narodowej[11].
Lata wczesnego dzieciństwa Fryderyka to epoka napoleońska. Z Napoleonem
Bonaparte Polacy wiązali ogromne nadzieje na odzyskanie państwowości, walczyli u
jego boku przeciwko Prusom i Rosji. Po upadku Napoleona na Kongresie Wiedeńskim
powołano do życia zależne od Rosji Królestwo Polskie, o niezwykle okrojonych
granicach, którego królem został car Rosji. W miarę spokojne życie za czasów
Aleksandra I zmieniało się w udrękę za panowania cara Mikołaja I. Wszystko to
zakończyło się wybuchem powstania listopadowego w 1830 roku, kiedy Fryderyk
Chopin znajdował się już poza terytorium polskim[12].
Fryderyk nie tylko był obserwatorem i uczestnikiem niezwykle ważnych wydarzeń
z historii Polski[13]. Bardzo żywo stykał
się z polską kulturą, tak z tą wysoką[14],
jak i ludową[15]. Twierdzi się, że
prawdopodobnie w 1829 r. Chopin zetknął się z poetą Juliuszem Słowackim w
Warszawie. Mimo dużych animozji występujących między tymi twórcami wielu
dostrzega swoiste podobieństwo obu postaci[16]. Jak podnoszą biografowie Chopina, środowisko kulturalne
Warszawy odegrało dużą rolę w kształtowaniu postawy artystycznej Fryderyka[17]. Duży wpływ na Chopina miała twórczość
innego wielkiego polskiego poety romantycznego, Adama Mickiewicza. W
szczególności późniejsze Ballady Chopina były inspirowane Balladami
Mickiewicza[18].
Jak pisze Iwaszkiewicz, młody Fryderyk „chadzał po jarmarkach i po karczmach
i słuchał smutnych śpiewów pańszczyźnianego jeszcze chłopa – aby potem ten
smutek doli chłopskiej w swoich mazurkach i piosenkach wyśpiewać”. (…) „Z
wędrówek przynosił nie tylko znajomość polskiego pejzażu i polskiej muzyki, ale
także znajomość ludzi, których potrafił barwnie i dosadnie charakteryzować i
jeszcze na dobitek najzabawniej w świecie naśladować”[19]. W późniejszym czasie w jego twórczości znajdziemy cały
szereg motywów związanych z tragicznymi wydarzeniami z historii Polski, a także
szereg motywów ludowych[20]. Wielki polski
pianista, Ignacy Jan Paderewski, w przemówieniu wygłoszonym w 1910 roku (w
pięćsetną rocznicę bitwy pod Grunwaldem) podkreślał znaczenie wpływu kultury
ludowej na twórczość Chopina: „Bo Chopin upiększał, uszlachetniał wszystko. On
odkrył w głębi ziemi polskiej najdroższe kamienie, on z nich uczynił
najcenniejsze skarbnicy naszej klejnoty. On bodaj że najpierwszy nadał chłopu
polskiemu najponętniejsze szlachectwo, bo szlachectwo piękna. On wprowadził
chłopaka naszego w świat szeroki, wielki, na zamkowe, przepychem lśniące sale,
on postawił go obok dumnego wojewody, obok sławnego rycerza-wodza sielskiego
postawił pastuszka, obok możnowładnej pani wydziedziczoną umieścił sierotę, on –
poeta, czarodziej, potężny z ducha monarcha – zrównał wszystkie stany, nie tu,
na poziomie, na codziennego życia nizinach, lecz hen wysoko, na
najwznioślejszych szczytach uczucia”[21].
W czasie antyrosyjskiego powstania listopadowego Fryderyk Chopin znalazł się
poza granicami kraju. Gdy 2 listopada 1830 Chopin opuszczał kraj, stwierdził:
„Smutno mi. Myślę, że jadę umierać, a jak to przykro być musi umierać pomiędzy
obcymi!”[22]. 9 czerwca 1831 r., będąc w
Wiedniu, zanotował: „Już dzienniki i afisze ogłosiły mój koncert za dwa dni dać
się mający, a jak gdyby nigdy być nie miał, tak mnie to mało obchodzi. Nie
słyszę komplimentów, które mi się coraz głupszemi wydają – (…) chce mi się
śmierci – i znów chciałbym rodziców widzieć. (…) Wszystko com dotychczas widział
za granicą, zdaje mi się stare, nieznośne i tylko mi wzdychać każe do domu, do
tych błogich godzin, których cenić nie umiałem. To, co dawniej wielkim mi się
zdawało, dzisiaj zwyczajnym, a to, co dawniej zwyczajnym, dzisiaj niepodobnym –
nadzwyczajnym – za wielkim – za wysokim”[23]. 8 września 1831 roku Chopin przebywał w Stuttgarcie,
gdzie zastała go wiadomość o upadku powstania listopadowego, zakończonego
zdobyciem Warszawy przez Rosjan. W związku z tym wydarzeniem komponuje Etiudę
c-mol, zwaną Etiudą rewolucyjną[24]. Jak pisze James Huneker, „listy jego wymownie świadczą
o niepokoju, jaki wówczas przeżywał i o trwodze, jaka ogarniała go na myśl o
losie rodziców. Setki razy myślał, aby, porzuciwszy swoje marzenia artystyczne,
pospieszyć do kraju i bić się za Ojczyznę. Nie zrobił tego, a jego brak decyzji
– nie było to tchórzostwo – wyszedł na korzyść wszystkim. Swój patriotyzm i
obcowanie całego swego bohaterskiego ducha przelał Chopin w «Polonezy». Tylko
dzięki temu posiadamy je i szczęśliwi jesteśmy, że Chopin nie służył jako cel
pierwszemu lepszemu Kozakowi”[25]. Warto
przy tej okazji zacytować fragmenty wspomnień Fryderyka, który niezwykle
boleśnie przeżywał tragedię własnej Ojczyzny oraz własnej rodziny. Czytamy: „Mój
biedny ojciec! – Mój poczciwiec może głodny, nie ma za co matce chleba kupić. –
Może siostry moje uległy wściekłości rozhukanego łajdactwa moskiewskiego!
Paszkiewicz, jeden psiak z Mohilewa, dobywa siedziby pierwszych monarchów
Europy?! Moskal panem świata? O Ojcze, takież to przyjemności na twoje stare
lata! – Matko, cierpiąca, tkliwa matko, przeżyłaś córkę, żeby się doczekać, jak
Moskal po jej kościach wpadnie gnębić was”[26].
Dalsze losy Fryderyka Chopina są związane z nieustanną emigracją, los wiąże
go z Paryżem. Od jesieni 1831 r. przebywa w tym mieście wśród ogromu polskich
emigrantów. Sam nie był za takowego formalnie uważany, gdyż nie brał udziału w
powstaniu listopadowym niejako przez przypadek, lecz starał się należeć do
różnorodnych patriotycznych polskich stowarzyszeń emigracyjnych. Osiągał coraz
większe zarobki, co pozwalało mu wspomagać Polaków[27].
Jak już wspomniałem, twórczość emigracyjna Chopina jest przesiąknięta
obrazami wywiezionymi z Polski (do szczególnych utworów o polskiej tematyce
zaliczany jest np. Polonez elegijny). Jak pisze Iwaszkiewicz,
„wspomnienie kraju, Warszawy, bliskich ludzi, wsi polskiej nigdy nie przygasło
zupełnie w sercu Fryderyka”[28]. Polonez
as-dur to obraz pochodu arcypolskiego tańca[29]. Pejzaże polskie maluje Chopin w Nokturnie g-moll
(wspomnienie wizyty u przyjaciela Tytusa Wojciechowskiego na Lubelszczyźnie)[30]. Polskie akcenty mają jego mazurki itp.
„Niewyczerpaną skarbnicą prawdziwych arcydzieł – pisze Iwaszkiewicz – jest zbiór
mazurków Chopina. W tych pięćdziesięciu kilku drobnych utworach fortepianowych
muzyk polski zawarł całe bogactwo swojej duszy, wyraził cały swój związek z
polskim ludem, wreszcie dał całe bogactwo i wyrafinowanie swojego umysłu, dzięki
czemu znajdujemy w nich niezwykłą obfitość pomysłów muzycznych. W mazurkach
Chopina zawiera się wspomnienie wszystkich wędrówek po Polsce, wspomnienia
wiejskiej piosenki i wiejskiego tańca, takich, jakie spotkały Chopina na polnych
drogach”[31]. Polskie akcenty widać również
niezwykle wyraźnie w chopinowskich improwizacjach. James Huneker wprost pisze,
że „Fryderyk był w swej muzyce Polakiem (...)”[32]. W jednym z listów do swojego przyjaciela, Tytusa
Wojciechowskiego Chopin, pisze „Wiesz, ile chciałem czuć, i po części doszedłem
do uczucia naszej narodowej muzyki...”[33].
Związek Fryderyka Chopina z Polską najlepiej obrazuje fakt, iż serce artysty
jest złożone w Kościele św. Krzyża w Warszawie[34]. Ważna też wydaje się informacja, że „gdy na cmentarzu
Père Lachaise zwłoki Chopina spuszczono do grobu, na trumnę, stosownie do woli
zmarłego, wysypano tę garść ziemi polskiej, którą mu przyjaciele przed
dwudziestu laty w uczcie pożegnalnej w Warszawie w srebrnej czarze ofiarowali”[35]. Wielki polski poeta romantyczny,
podobnie jak Chopin również emigrant, Cyprian Kamil Norwid, w „Nekrologu”
opublikowanym w „Dzienniku Poznańskim” 25 października 1849 pisał: „Rodem
Warszawianin, sercem Polak, a talentem świata obywatel, Fryderyk Chopin zeszedł
z tego świata”[36].
Mówiąc o narodowości Fryderyka Chopina wiele miejsca poświęciliśmy jego
zaangażowaniu patriotycznemu. Należy jednak dodać, że twórczość wielkiego
kompozytora miała jeszcze większy wpływ na kulturę polską. W polskim życiu
kulturalnym odbierany był on zawsze jako jeden z najwybitniejszych Polaków. Tak
postrzegali jego życie i twórczość inni polscy kompozytorzy[37], a także poeci. Wspominaliśmy tutaj wypowiedzi kilku
literatów polskich. Warto przytoczyć również wiersz znanej poetki, Marii
Konopnickiej, napisany w 1909 roku, w sześćdziesiątą rocznicę śmierci artysty[38]:
„W obcej gdzieś krainie Kamień twój grobowy, Cudze niebo płynie Nad
snem twojej głowy; Cudze niebo chmurne Rankiem grób twój rosi, Cudzy
wiatr ci echo Cudzej pieśni nosi...
Ani twej mogiły Nasza brzoza strzeże, Ani świerk pochyły Szepce tam
pacierze, Ani wierzby nasze żałosnymi szumy Budzą ciebie nocą Z
śmiertelnej zadumy...
Kurhanu twojego Bracia nie sypali, Nasza złota zorza Tobie się nie
pali; Nie palą się Tobie Nasze gwiazdy drżące, Grobu twego nasze Nie
srebrzą miesiące...
Oj, nie miała matka Szczęścia w swoich progach, Oj, puściła synów Po
rozstajnych drogach! Oj, żyły tam syny W długiej poniewierce, Oj,
oddały matce Swe pęknięte serce.”
Autor jest profesorem nadzwyczajnym Katolickiego Uniwersytetu
Lubelskiego Kierownikiem Katedry Historii Systemów Politycznych
KUL
[1] Por.: K. Kobylańska, Chopin's
biography. Contemporary research and history, in: Studies in Chopin, edited by
Dariusz Żebrowski, Warsaw 1973, s. 116-137.
[2] Zob.: W.G. Atwood, Fryderyk Chopin.
Pianist from Warsaw, New York 1987, s. 253.
[3] H. Dobrzycki, Narodowość Chopina, wyd.
Piotr Laskauer i S-ka, Warszawa 1908, s. 3; por.: Z. Jeżewska, Chopin w kraju
rodzinnym, wyd. PTTK „Kraj”, Warszawa 1985, s. 7.
[4] A. Hedley, Chopin, London 1947, s. 2.
O głębokich związkach Chopina z kulturą polską pisze również jeden z najbardziej
znanych biografów artysty, Ferdynand Hoestick. F. Hoestick, Chopin. Życie i
twórczość, t. 1: Warszawa 1810-1831, Kraków 1967, s. 29.
[5] J. Iwaszkiewicz, Chopin, Poznań 1949,
s. 8.
[6] J. Iwaszkiewicz, Chopin, s. 9; por.:
J. Huneker, Chopin. Człowiek i artysta, tłum. J. Bandrowski, wyd. Wydawnictwo
Polskie, Lwów – Poznań 1922, s. 4.
[7] A. Nowaczyński, Młodość Chopina, wyd.
Czytelnik, Warszawa 1948, s. 14-17; por.: H. Dobrzycki, Narodowość Chopina, s.
8.
[8] H. Dobrzycki, Narodowość Chopina, s.
17-18.
[9] Chopin żywy w swoich listach i oczach
współczesnych, oprac. A. Czartkowski, Z. Jeżewska, Warszawa 1958, s.
14 – 15.
[10] R. Petzoldt, E. Grass, Fryderyk
Chopin. Sein Leben in Bildern, Veb Verlag Enzyklopädie, Leipzig 1963, s. 21;
por.: J. Huneker, op. cit., s. 2.
[11] B. E. Sydow, Nieznany list Mikołaja
Chopina, wyd. Polskie Wydawnictwo Muzyczne, Odbitka z „Kwartalnika Muzycznego”
nr 28/1949, s. 141.
[12] W. und P. Rebberg, Frédéric Chopin.
Sein Leben und sein Werk, Zürich 1949, s. 8-17.
[13] F. German, Chopin i literaci
warszawscy, Kraków 1960, s. 11.
[14] Zob.: Chopin w kraju. Dokumenty i
pamiątki, oprac. K. Kobylańska, Kraków 1955; por.: F. German, Chopin..., s.
11-14.
[15] A. Nowaczyński, Młodość Chopina, s.
45 – 49; por.: C. Bourniquel, Chopin, éditions du Seuil, Paris 1960, s.
17-27.
[16] F. German, Chopin..., s.
136-137.
[17] Por.: F. Hoestick, Chopin. Życie i
twórczość, s. 69-151; T. Frączyk, Warszawa młodości Chopina, wyd. Polskie
Wydawnictwo Muzyczne, Kraków 1961, s. 358-383.
[18] F. Liszt, Fryderyk Szopen, przeł.
F. Faleński, wyd. Księgarnia Gebethner i Wolf, Warszawa 1873, s. 7-8. I. Bełza,
Fryderyk F. Chopin, przeł. J. Ilnicka, Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1980,
s. 333-334; A. Harasowski, The skein of legends around Chopin, Glasgow 1967, s.
263; por.: F. Hoestick, Chopin. Życie i twórczość, s. 386-387.
[19] J. Iwaszkiewicz, Chopin, s. 18.
[20] J. Huneker, op. cit., s. 7-8.
[21] I.J. Paderewski, Piewca polskiego
narodu (1910), w: Kompozytorzy polscy o Fryderyku Chopinie. Antologia, oprac. M.
Tomaszewski, Kraków 1980, s. 97.
[22] F. Chopin, jego życie i dzieła
podług Karasowkiego, Liszta i innych, oprac. A. Aleks., wyd. M. Arcta, Warszawa
1910, s. 13.
[23] Chopin żywy..., s. 198-199.
[24] J. Iwaszkiewicz, Chopin, s. 30;
por.: J. Huneker, op. cit., s. 23. F. d'Eaubonne w ten sposób opisuje ówczesną
postawę i twórczość artysty: „Sous le coup de la douleur et de la révolte, il se
jette au piano, improvise comme s'il se tanchait les neines. Musique suvage,
furieuse, haletante et déchirée! Ce sera ce chef-d'œuvre: l'Etude en ut
mineur dite la Révolution”. F. d'Eaubonne, La vie de Chopin, Paris
1964, s. 53.
[25] J. Huneker, op. cit., s. 21.
[26] Chopin żywy ..., s. 203. Walter i
Paula Rebberg w ten sposób piszą o całej sytuacji: „Die Botschaft von dem
völligen Zusammenbruch des polnischen Freiheitskampfes mußte diesen zart
besaiteten und in seiner Abgeschossenheit veranlagungsgemäß den wildesten
Vorstelungen und Befürchtungen preisgegebenen Patrioten und liebenden Sohn,
Bruder und Freund aufs schwerste treffen. Wie einer, der am Rande der
Verzweiflung steht und keinen Ausweg mehr sieht, malte er sich in diesen Zeilen
die schreklisten der Möglichkeiten aus, haderte mit dem Schicksal, erflehte
Gottes Rache gegen die siegreichen Unterdrücker und zürnte den Franzosen, weil
sie das befreundete Polen im Stich gelassen”. W. und P. Rebberg, Frédéric
Chopin, s. 124.
[27] J. Iwaszkiewicz, Chopin, s. 41;
por.: L. Ostrzyńska, Wspomnienia o F. Chopinie i uczniu jego F. H. Péru, wyd.
Drukarnia „Reduta”, Warszawa 1927, s. 5.
[28] J. Iwaszkiewicz, Chopin, s. 63;
por.: C. Bourniquel, Chopin, éditions du Seuil, s. 17-27.
[29] J. Iwaszkiewicz, Chopin, s. 88;
por.: F. Liszt, Fryderyk Szopen, s. 21.
[30] J. Iwaszkiewicz, Chopin, s. 67-68.
O przyjaźni Chopina z Tytusem Wojciechowskim czytaj także: F. d'Eaubonne, La vie
de Chopin, s. 37-40.
[31] J. Iwaszkiewicz, Chopin, s. 85.
[32] J. Huneker, op. cit., s. 17.
[33] J. Iwaszkiewicz, Chopin, s. 66.
Innym razem do przyjaciela Chopin mówił: „Bo wesoły jestem szczególnie między
swoimi, swoimi nazywam Polaków (…). Ibidem, s. 70.
[34] J. Huneker, op. cit., s. 2.
[35] Fryderyk Chopin, jego życie i
dzieła podług Karasowkiego, Liszta i innych, s. 35. Henryk Dobrzycki twierdził,
że Chopin przed śmiercią chciał, by jego prochy spoczęły w Polsce. H. Dobrzycki,
Narodowość Chopina, s. 3.
[36] Z. Jeżewska, Chopin w kraju
rodzinnym, s. 10.
[37] K. Szymanowski, Fryderyk Chopin,
wyd. Biblioteka Polska, Warszawa 1925; A. Harasowski, The skein of legends
around Chopin, Glasgow 1967, s. 278-282. Ignacy Jan Paderewski tak pisał o
twórczości Chopina: „Utarło się już takie mniemanie, że sztuka jest
kosmopolityczna. Jak wiele rzeczy, które się utarły, tak i to jest przesądem.
Tylko to, co sam rozum człowieka tworzy, tylko nauka nie zna granic ojczyzny.
Sztuka (…), jak wszystko, co pochodzi z głębin duszy ludzkiej, co powstaje z
zespołu uczucia z rozumem (…) musi mieć narodowe piętno”. I. J. Paderewski,
Piewca polskiego narodu, s. 91.
[38] A. Harasowski, The skein of legends
around Chopin, s. 276-277.
|