Strona główna
Od redakcji
Galeria foto
Jan Paweł II
i o. Krąpiec

Galeria foto
Multimedia
Mirosław Król
Św. Małgorzata z Kortony
Spróbuj pomyśleć (Radio Maryja)
Św. Małgorzata z Kortony
Mirosław Król
Ks. Piotr Skarga
Spróbuj pomyśleć (Radio Maryja)
Ks. Piotr Skarga
Newsletter
Wydarzenia
Książka Realitas
Realna Polska
Realny świat
Felieton Króla
Światoogląd
Dorzeczna mowa
Święci w dziejach
Kontakt
Archiwum
Mecenasi
RSS
Realitas.pl na Facebooku®

Święci w dziejach
Mirosław Król 2010-11-22

22. listopada – Św. Cecylia

Mimo iż o św. Cecylii patronce dnia dzisiejszego wiemy tak niewiele, to jednak pozostaje ona jedną z najbardziej znanych męczennic starożytnego chrześcijaństwa. Ponieważ Kościół okresu starożytnego nie przywiązywał wielkiej wagi do szczegółowego opisu męczeństwa ani do danych biograficznych, rzeczywistość czasem miesza się z legendą.

Choć święta żyła na przełomie II i III w. to grób św. Cecylii odnaleziono dopiero w IX wieku. Jej ciało było nienaruszone, lekko pochylone, skierowane ku ziemi. Dzisiaj jej relikwie spoczywają w bazylice św. Cecylii w Rzymie na Zatybrzu dokąd przeniósł jej sarkofag w 821 r. papież Paschalis I. Pierwsze wzmianki dotyczące kultu Cecylii pochodzą z IV i V wieku.

Cecylia była młodą kobietą o niezwykłej urodzie. Mimo iż rodzice przeznaczyli ją do małżeństwa i znaleźli bogatego kandydata do ręki w osobie Waleriana, który był poganinem, dziewczyna złożyła ślub czystości. Cecylia wyjawiła swemu mężowi tajemnicę i doprowadziła do jego nawrócenia i chrztu z rąk XVII papieża św. Urbana I. Po chrzcie Walerian miał ujrzeć czuwającego nad czystością Cecylii Anioła Stróża. Oboje małżonkowie mięli przyjąć z rąk Anioła dwa wieńce z róż i lilii. Wkrótce wybuchły prześladowania Kościoła. Zarówno Cecylia, Walerian jak i jego brat Tyburcjusz ponieśli śmierć męczeńską. Cecylia przez swój młody wiek i niespotykaną urodę była w szczególny sposób nakłaniana zarówno przez żołnierzy jak i sędziów do ocalenia życia poprzez wyrzeczenie się wiary. Odmówiła zdecydowanie godząc się na śmierć. „Nie lękajcie się wypełnić nakazu – mówiła Cecylia do swych oprawców – gdyż zamieniacie moją młodość doczesną na wieczną młodość u mego Oblubieńca Chrystusa”. Cecylia była torturowana; w końcu zabita. Jej dom rodzinny papież Urban zamienił na kościół. Wkrótce sam zginął podczas tych samych prześladowań.

Św. Cecylia dziewica i męczennica jest patronką: organistów, chórów, zespołów muzyki kościelnej, a także budowniczych organów i instrumentów kościelnych. Legenda głosi, iż święta posiadała własne organy wodne, bardzo rzadkie wówczas w Rzymie, sprowadzane ze wschodu. Mogła również grać na innych instrumentach. Św. Cecylia patronuje licznym organizacjom i stowarzyszeniom muzycznym, które działają we wszystkich niemal krajach w Europie i poza nią. Najgłośniejszym jest Stowarzyszenie św. Cecylii powstałe w Bambergu w 1868 r. Dążyło ono do odnowienia muzyki kościelnej i oczyszczenia jej z elementów świeckich i przywrócenia w liturgii chorału gregoriańskiego i polifonii Szkoły Rzymskiej.

Głośna książka kardynała Józefa Ratzingera, dziś papieża Benedykta XVI, „Duch liturgii” zawiera rozdział zatytuowany: „Muzyka i liturgia”. Ojciec święty nawołuje w nim do odnowy muzyki sakralnej, do oczyszczenia jej z naleciałości muzyki współczesnej. Muzykę „pop” Ratzinger nazywa kultem banału, a „rocka” antykultem w stosunku do kultu chrześcijańskiego. Warto przypomnieć, że różnorakie typy muzyki czy kierunki mają swoje źródło w wizji człowieka i świata. Przyjmują więc wizję prawdziwą lub fałszywą. I tak wspomniany „rock” kładzie nacisk na masowość występu, wstrząsa rytmem, hałasem, efektami świetlnymi, doprowadzając wielu słuchaczy do ekstazy i poczucia wyzwolenia z wszelkich granic, również granic moralnych.

Śpiew i muzyka liturgiczna wypływają z kultu, są wyrazem kultu i integralną częścią liturgii, a nie jakimś zbędnym dodatkiem do niej. Gdzie człowiek spotyka Boga, a spotyka Go w liturgii, tam samo słowo nie wystarcza, pojawia się śpiew, muzyka, ale muszą one być właściwie dobrane, sprzyjać modlitwie, pomagać głębiej spojrzeć na Słowo Boże.

Podczas wykonywania śpiewu „Alleluja” będącego fragmentem popularnej ballady Leonarda Cohena, przez grupę młodzieży podczas Mszy św. kilkuletni chłopiec zauważył, że to melodia z filmu Shrek. Dlatego bardzo ważne jest, by oczyścić muzykę sakralną, a zwłaszcza liturgiczną, ze świeckich naleciałości.

Wpatrzeni w patronkę dnia dzisiejszego św. Cecylię starajmy się wszyscy przywrócić właściwy wymiar śpiewu i muzyki sakralnej tak, aby pełniej spotykać Boga w liturgii.

Tekst został wygłoszony w ramach cyklu felietonów „Spróbuj pomyśleć” w Radiu Maryja 22 listopada 2010 r.