|
Ósmego lutego Kościół wspomina św. Hieronima Emiliani, Włocha, czy raczej
obywatela Republiki Weneckiej żyjącego na przełomie XV i XVI wieku. Opisywana
przed tygodniem św. Katarzyna Ricci była młodsza od św. Hieronima o 36 lat,
ale podobnie jak on pochodziła z arystokratycznej rodziny. Św. Hieronim był
synem senatora weneckiego, zaś jego matka wywodziła się z rodziny weneckich
dożów, czyli władców tego miasta. Nic nie wiemy o dzieciństwie Hieronima,
spędził je zapewne w Wenecji – mieście zbudowanym na 118 wyspach zwanym „cudem
świata”. Być może Hieronim podobnie jak żyjący dwa wieki wcześniej
św. Franciszek myślał o zdobyciu sławy i zaszczytów poświęcając się służbie
wojskowej i do czego uprawniało by go szlacheckie, arystokratyczne pochodzenie.
Pojawia się na widowni dziejów w 1511 r. kiedy to Republika Wenecka prowadzi
wojnę z papieżem Juliuszem II cesarzem Maksymilianem I i królem Francji
Ludwikiem XIII. Hieronim dowodzi obroną twierdzy Castelnuovo di Quero i tu
dostaje się do niewoli. Podobnie jak inny żołnierz, młodszy o pięć lat, św.
Ignacy z Loyoli, również Hieronim Emiliani dostrzega bezsens swojego
dotychczasowego życia. Jest jednak w niewoli. Zwraca się więc do Matki Bożej i
składa ślub, że jeżeli uda mu się wydostać z więzienia poświęci się na służbę
Bogu i ludziom. Sam św. Hieronim wspominał potem, że to co się wówczas stało
było cudem Matki Najświętszej. Hieronim ucieka z więzienia, staje u bram miasta
Treviso, gdzie przed cudownym obrazem Matki Bożej postanowił wypełnić złożone w
niewoli śluby i wejść na nową drogę swego życia. Pod wpływem modlitwy, lektury
Słowa Bożego, umartwień, służby bliźnim dokonuje się w nim duchowa przemiana.
Poświęca się chorym i ubogim, zwłaszcza dzieciom.
Ówczesne Włochy były areną licznych wojen, zamieszek i niepokojów. Dość
wspomnieć, że splądrowany w 1527 r. Rzym przez Hiszpanów i Niemców przypominał
miasto po najeździe barbarzyńców. Takim czasom towarzyszyły zarazy, epidemie,
sieroctwo. A nikt przecież, albo prawie nikt, nie opiekował się chorymi czy
sierotami. Hieronim zasłynął w Wenecji z opieki nad chorymi podczas epidemii
trwającej od 1527 do 1528 r. W tamtych czasach zetknął się z Kajetanem z Thieny
założycielem zgromadzenia teatynów oraz Janem Piotrem Carafą późniejszym
papieżem Pawłem IV. Hieronim pozostając pod ich wpływem zostaje kapłanem w 1518
r. i osiada w Wenecji, gdzie poświęca swą pracę na rzecz sierot. Korzystając z
rodzinnego majątku założył sierociniec. Osobiście spieszył z pomocą opuszczonym
i biednym chłopcom, katechizując ich oraz ucząc zawodu, by w przyszłości mogli
sami zarobić na swe utrzymanie. Z czasem takich domów zaczęło przybywać,
powstawały w Weronie, Brescii, Bergamo, Mediolanie, Padwie i Somasca. Św.
Hieronim zaczął gromadzić wokół siebie ludzi pragnących poświęcić się pomocy
materialnej i duchowej potrzebującym, a przede wszystkim opuszczonym dzieciom i
sierotom. Prawdopodobnie zakładał pierwsze domy dziecka w Europie i jako
pierwsze w Europie łączyły one w umiejętny sposób, wychowanie z nauką dając
pensjonariuszom możliwość kształcenia.
Właśnie w Somaska św. Hieronim założył wspólnotę zakonną Zgromadzenie Sług
Ubogich zatwierdzoną przez Kościół w 1568 roku pod nazwą Zgromadzenie Kleryków
Regularnych Somasków. Wspólnota do dziś realizuje charyzmat swego założyciela.
Św. Hieronim Emiliani zmarł 8 lutego 1537 r. jako ofiara epidemii dżumy,
podczas której pielęgnował chorych. Beatyfikował św. Hieronima papież Benedykt
XIV w roku 1747, natomiast papież Klemens XIII kanonizował go w 1767 roku. W
ikonografii przedstawia się św. Hieronima z łańcuchem na rękach i z kulą
żołnierską (był przecież żołnierzem i więźniem) albo też w otoczeniu dzieci.
Św. Hieronim Emiliani jest patronem miast: Treviso i Wenecji, patronem
założycieli szkół, sierocińców i domów poprawczych. Papież Pius XI ogłosił go
także patronem sierot i opuszczonej młodzieży. Z osobą św. Hieronima związane
jest zgromadzenie braci zakonnych (powstałe w Gandawie w 1839 roku), mające na
celu wychowanie i nauczanie młodzieży, szczególnie sierot oraz Zgromadzenie
Sióstr św. Hieronima (założone w Somasca w roku 1844) zajmujące się nauczaniem i
wychowaniem dziewcząt.
Św. Hieronim prowadził głębokie życie duchowe, z którego wypływała jego
troska o ubogich i sieroty. Pisał w 1535 r. w liście do współbraci: „Naszym
celem jest Bóg, źródło wszelkiego dobra, toteż powinniśmy jak to wypowiadamy na
modlitwie, tylko w Nim, nie zaś w kim innym pokładać nadzieję.”
W czasach współczesnych sieroctwo przybiera różnorakie formy. Mamy przecież
dzieci i młodzież, które mimo iż posiadają rodziców, pozostawieni są własnemu
losowi, a i domy dziecka czy pogotowia opiekuńcze nie świecą przecież pustkami.
Stąd czyniąc uczynki miłosierdzia wobec potrzebujących polecajmy ich
jednocześnie opiece św. Hieronima Emiliani.
Tekst został wygłoszony w
ramach cyklu felietonów „Spróbuj pomyśleć” w Radiu Maryja 8 lutego 2010
r.
|