Strona główna
Od redakcji
Galeria foto
Narodowy Dzień Życia 2015

Galeria foto
Multimedia
Konkurs
pro-life
Newsletter
Wydarzenia
Książka Realitas
Realna Polska
Realny świat
Felieton Króla
Światoogląd
Dorzeczna mowa
Święci w dziejach
Kontakt
Archiwum
Mecenasi
RSS
Realitas.pl na Facebooku®

Święci w dziejach
Mirosław Król 2011-01-10

10. stycznia – Św. Grzegorz z Nyssy

Dziesiątego stycznia Kościół wspomina św. Grzegorza z Nyssy. Ojcowie Kościoła, do których należy, mimo upływu wieków, wciąż wywierają wielki wpływ na teologię czy mistykę chrześcijańską. To właśnie studia nad Ojcami Kościoła doprowadziły do katolicyzmu wybitnych myślicieli Kościoła anglikańskiego, m.in. Johna Newmana, skupionych w tzw. ruchu oksfordzkim. Ojcowie są więc wciąż żywi i oby swoim życiem pełnym oddania Bogu i ludziom wywierali wpływ na teologię i mistykę w czasach obecnych.

Grzegorz urodził się ok. 335 r. w Kapadocji w Azji Mniejszej, dziś położonej w granicach Turcji. Trudno sobie wyobrazić, że mieszkańcy tych terenów jako jedni z pierwszych usłyszeli Ewangelię po zmartwychwstaniu Chrystusa. A jednak tak było. Grzegorz pochodził z wyjątkowej rodziny. Jego rodzice Emilia i Bazyli zostali świętymi kościoła. Jego starszy brat Bazyli Wielki jest doktorem kościoła, a siostra Makryna i brat Piotr z Sebasty również dostąpili chwały ołtarzy. Nysseńczyk nie od razu poszedł drogą ascezy. Wybrał najpierw, podobnie jak ojciec, zawód retora i założył rodzinę. Jednak z czasem pod wpływem swego znakomitego brata Bazylego i jego przyjaciela Grzegorza z Nazjanzu, a także siostry Makryny rozpoczął życie monastyczne. Jednak w ogniu walk z heretykami, głównie arianami, został wezwany przez Bazylego pełniącego urząd metropolity Kapadocji do pomocy w posłudze. Grzegorz został biskupem Nyssy, dziś Niksar w Turcji, ale oskarżony przez wpływowych heretyków o defraudacje funduszy musiał stamtąd uchodzić na jakiś czas. Powrócił triumfalnie i okazał się gorliwym pasterzem, który zaskarbił sobie szybko szacunek wspólnoty. Niejako nowy etap w życiu Grzegorza nastąpił po śmierci Bazylego Wielkiego, kiedy to młodszy brat zaczął przejmować stopniowo spuściznę wielkiego doktora Kościoła. Zaangażował się w obronę prawd wiary i propagowanie życia duchowego. Opublikował liczne pisma, które odnosiły się do sporów teologicznych tamtych czasów. W 381 r. wraz z Grzegorzem z Nazjanzu udał się na sobór powszechny do Konstantynopola, gdzie brał udział w formułowaniu wyznania wiary, zwłaszcza części dotyczącej bóstwa Ducha Świętego. Był również jednym z doradców cesarza Teodozjusza Wielkiego.

Grzegorz z Nyssy był w ostatnich latach swojego życia ojcem duchowym środowisk żyjących w Kapadocji życiem ascetycznym. Wtedy też powstały jego najważniejsze dzieła dotyczące głównie duchowej drogi człowieka do Boga. Bazyli Wielki jest ojcem życia monastycznego w Azji Mniejszej, a Grzegorz z Nyssy jest ojcem mistyki chrześcijańskiej. Jako pierwszy opisał etapy rozwoju życia wewnętrznego wiodącego do zjednoczenia z Bogiem. Do jego pojęć z zakresu duchowości nawiązywać będzie cała mistyka zarówno Kościoła Wschodniego jak i Zachodniego. „Dusza uwolniona od ciężaru namiętności – pisze Grzegorz – wznosi się lekkim i szybkim lotem ku najwyższym szczytom, ku coraz wyższym wierzchołkom – o ile tylko nic nie wstrzyma jej biegu – na mocy siły przyciągania, jaką dobro oddziałuje na tych, którzy się go trzymają.”

Pasją Grzegorza było uprawianie teologii, do której czerpał inspiracje z Pisma św. ale był także wytrawnym znawcą filozofii i potrafił czerpać z jej skarbca śmielej niż choćby inni Ojcowie Kapadoccy. Ale cel jego pracy został sformułowany w zdaniu: „nie marnować życia na próżne sprawy, lecz znajdować światło pozwalające rozeznać to, co jest naprawdę pożyteczne”. Odnalazł to światło w naśladowaniu Boskiej Natury, co jest celem człowieka. Dla Grzegorza pełnia człowieczeństwa to świętość i przeżywanie życia jako spotkania z Bogiem, przez co człowiek staje się światłem dla innych.

Uczmy się od św. Grzegorza z Nyssy, jak nie marnować życia na próżne sprawy i jak odnajdywać światło, które rozświetli nam mroczne zakątki dzisiejszych czasów.

Tekst został wygłoszony w ramach cyklu felietonów „Spróbuj pomyśleć” w Radiu Maryja 10 stycznia 2011 r.