|
17 marca Kościół wspomina św. Patryka uznawanego za jednego z
najpopularniejszych na świecie świętych. Tak jak św. Mikołaj czy św. Walenty
podobnie św. Patryk obrósł legendą. Jest on patronem Zielonej Wyspy – Irlandii,
jak również Czarnej Nigerii, którą zewangelizowali irlandzcy misjonarze. Mimo,
że Patryk żył bardzo dawno, bo na przełomie IV i V wieku, po dziś dzień jego
święto patronalne jest bardzo hucznie obchodzone wszędzie tam gdzie żyją
Irlandczycy. Dlaczego św. Patryk jest tak popularny i co właściwie zawdzięczają
mu mieszkańcy Zielonej Wyspy, że w dniu św. Patryka przypinają do swego ubrania
trójlistną zieloną koniczynkę?
Patryk nie był wcale Irlandczykiem, co więcej, mógł na całe życie
znienawidzić Irlandczyków, którzy porwali go z domu rodzinnego gdzieś w Brytanii
i uprowadzili na swoją wyspę. Tam jako kilkunastoletni niewolnik pasał owce.
Musiał tęsknić do swego rodzinnego domu, a pochodził z zamożnej rodziny, być
może o rzymskich korzeniach, wszak jego imię Patryk, czyli Patrycjusz, znaczy
tyle co „obywatel Rzymu”. Jego ojciec był diakonem, więc Patryk wychowany był w
wierze chrześcijańskiej, potrafił się zapewne modlić, a w niewoli modlił się
dużo i żarliwie. Uprowadzony, sprzedany do niewoli, zmuszony do pracy,
wystraszony, pozbawiony oparcia w rodzinie, niepewny swej przyszłości zwrócił
się ku Bogu. Po kilkuletnim pobycie w Irlandii została mu we śnie zesłana wizja.
Słowa: „Patryku twój statek czeka” były zachętą do ucieczki. Przebył pieszo 200
mil nim dotarł do wybrzeża. Tam ku jego zdumieniu odnalazł statek, którym
przedostał się do Francji. Ale wizje nie przestały go opuszczać. Patryk był
przekonany, że to głos Boga. Tym razem Anioł nakazywał mu powrót do Irlandii w
charakterze misjonarza. Młodzieniec zaczął przygotowywać się do kapłaństwa w
Auxerre pod okiem św. Germanusa. Przyjął święcenia kapłańskie i powrócił do
Irlandii, pomiędzy tych, którzy kiedyś odebrali mu wolność, aby głosić im
Ewangelię. W tym samym czasie zmarł pierwszy biskup Irlandii św. Palladius. Jego
miejsce zajął Patryk. Jego stolicą stało się miasto Armagh – dzisiejszy Ulster,
z czasem siedziba prymasów Irlandii. Swoją działalność Patryk skoncentrował na
północy i zachodzie wyspy, wiele podróżował. Zrozumiał, że jego uprowadzenie z
domu rodzinnego i niewola u Irów stały się niezwykle pomocne w misji
ewangelizacyjnej. Patryk poznał język, obyczaje i stosunki panujące w Irlandii.
Wiedział, że ogromne znaczenie mają na wyspie druidzi, czyli kapłani pogańscy.
Wiedział, że nie może z nimi walczyć, ale musi ich sobie zjednać. Tak też
postąpił. Patryk wykorzystywał niektóre formy wierzeń pogańskich w swojej misji.
Z jakąś niezwykłą łatwością symbolom celtyckim nadawano chrześcijańską treść.
Przypisuje się św. Patrykowi to, iż wymyślił krzyż celtycki z jego
charakterystycznym kołem czy wiankiem. Ale chyba bliższa prawdy jest teoria, że
krzyż celtycki ma wiele wspólnego z krzyżem koptyjskim, tak jak mnisi irlandzcy
mają wiele wspólnego z mnichami koptyjskimi. Skąd wziął się symbol zielonej
koniczyny? Prawdopodobnie św. Patryk rozpoczynał każdą swoją katechezę od nauki
o Trójcy św. W tym nauczaniu wykorzystywał obraz trójlistnej koniczyny. Inna
legenda mówi o tym jak to Patryk wywabił i potopił w morzu węże i inne jadowite
gady, ale one chyba nie występowały na wyspie. To raczej jeszcze jeden symbol
misji ewangelizacyjnej Patryka, która przyczyniła się do przezwyciężenia
biblijnego węża, wypleniając wierzenia pogańskie. Święty ufundował ok. 300
kościołów, ochrzcił 120 tys. ludzi – oto imponujące owoce jego misji. To
prawdopodobnie w Irlandii, w czasach św. Patryka zrodził się zwyczaj
przywoływania wiernych na nabożeństwo za pomocą bicia w dzwon. Z czasem ta
praktyka rozprzestrzeniła się na całą Europę i trwa do dziś.
Wielu współpracowników apostoła Irlandii zostało wyniesionych na ołtarze.
Patryk zachęcał ich, by zakładali klasztory i wiedli żywot mnichów. Z czasem z
owych klasztorów wyruszali z misją ewangelizacyjną mnisi, którzy
rozprzestrzenili się po całej Europie. To ich pokutne pielgrzymowanie
przyczyniło się do ukształtowania chrześcijańskiej Europy. Średniowieczna
chrześcijańska Europa, uformowana po uprzednim spustoszeniu przez barbarzyńców,
zawdzięcza swój charakter właśnie mnichom z Irlandii i Szkocji, którzy tę Europę
chrześcijańską stworzyli.
Dlatego w dniu św. Patryka warto przypomnieć słowa, które Jan Paweł II
wypowiedział w Santiago de Compostella, wspaniałym sanktuarium starej Europy:
„Europo, obudź siebie samą, odkryj swoje początki, odkryj swoje korzenie”.
„Chryste, bądź ze mną, bądź przede mną, za mną, nade mną, na mojej prawicy i
na lewicy” – tak modlił się św. Patryk, jeden z apostołów chrześcijańskiej
Europy, który wszystko, całe swoje życie, to co ono niosło, przyjmował na
kolanach i z wdzięcznością, wierząc że wszystko jest darem Boga.
|