Strona główna
Od redakcji
Galeria foto
Jan Paweł II
i o. Krąpiec

Galeria foto
Multimedia
Mirosław Król
Św. Andrzej Bobola
Spróbuj pomyśleć (Radio Maryja)
Św. Andrzej Bobola
Mirosław Król
Ks. Piotr Skarga
Spróbuj pomyśleć (Radio Maryja)
Ks. Piotr Skarga
Newsletter
Wydarzenia
Książka Realitas
Realna Polska
Realny świat
Felieton Króla
Światoogląd
Dorzeczna mowa
Święci w dziejach
Kontakt
Archiwum
Mecenasi
RSS
Realitas.pl na Facebooku®

Święci w dziejach
Mirosław Król 2010-03-17

17. marca – Święty Patryk i węże

17 marca Kościół wspomina św. Patryka uznawanego za jednego z najpopularniejszych na świecie świętych. Tak jak św. Mikołaj czy św. Walenty podobnie św. Patryk obrósł legendą. Jest on patronem Zielonej Wyspy – Irlandii, jak również Czarnej Nigerii, którą zewangelizowali irlandzcy misjonarze. Mimo, że Patryk żył bardzo dawno, bo na przełomie IV i V wieku, po dziś dzień jego święto patronalne jest bardzo hucznie obchodzone wszędzie tam gdzie żyją Irlandczycy. Dlaczego św. Patryk jest tak popularny i co właściwie zawdzięczają mu mieszkańcy Zielonej Wyspy, że w dniu św. Patryka przypinają do swego ubrania trójlistną zieloną koniczynkę?

Patryk nie był wcale Irlandczykiem, co więcej, mógł na całe życie znienawidzić Irlandczyków, którzy porwali go z domu rodzinnego gdzieś w Brytanii i uprowadzili na swoją wyspę. Tam jako kilkunastoletni niewolnik pasał owce. Musiał tęsknić do swego rodzinnego domu, a pochodził z zamożnej rodziny, być może o rzymskich korzeniach, wszak jego imię Patryk, czyli Patrycjusz, znaczy tyle co „obywatel Rzymu”. Jego ojciec był diakonem, więc Patryk wychowany był w wierze chrześcijańskiej, potrafił się zapewne modlić, a w niewoli modlił się dużo i żarliwie. Uprowadzony, sprzedany do niewoli, zmuszony do pracy, wystraszony, pozbawiony oparcia w rodzinie, niepewny swej przyszłości zwrócił się ku Bogu. Po kilkuletnim pobycie w Irlandii została mu we śnie zesłana wizja. Słowa: „Patryku twój statek czeka” były zachętą do ucieczki. Przebył pieszo 200 mil nim dotarł do wybrzeża. Tam ku jego zdumieniu odnalazł statek, którym przedostał się do Francji. Ale wizje nie przestały go opuszczać. Patryk był przekonany, że to głos Boga. Tym razem Anioł nakazywał mu powrót do Irlandii w charakterze misjonarza. Młodzieniec zaczął przygotowywać się do kapłaństwa w Auxerre pod okiem św. Germanusa. Przyjął święcenia kapłańskie i powrócił do Irlandii, pomiędzy tych, którzy kiedyś odebrali mu wolność, aby głosić im Ewangelię. W tym samym czasie zmarł pierwszy biskup Irlandii św. Palladius. Jego miejsce zajął Patryk. Jego stolicą stało się miasto Armagh – dzisiejszy Ulster, z czasem siedziba prymasów Irlandii. Swoją działalność Patryk skoncentrował na północy i zachodzie wyspy, wiele podróżował. Zrozumiał, że jego uprowadzenie z domu rodzinnego i niewola u Irów stały się niezwykle pomocne w misji ewangelizacyjnej. Patryk poznał język, obyczaje i stosunki panujące w Irlandii. Wiedział, że ogromne znaczenie mają na wyspie druidzi, czyli kapłani pogańscy. Wiedział, że nie może z nimi walczyć, ale musi ich sobie zjednać. Tak też postąpił. Patryk wykorzystywał niektóre formy wierzeń pogańskich w swojej misji. Z jakąś niezwykłą łatwością symbolom celtyckim nadawano chrześcijańską treść. Przypisuje się św. Patrykowi to, iż wymyślił krzyż celtycki z jego charakterystycznym kołem czy wiankiem. Ale chyba bliższa prawdy jest teoria, że krzyż celtycki ma wiele wspólnego z krzyżem koptyjskim, tak jak mnisi irlandzcy mają wiele wspólnego z mnichami koptyjskimi. Skąd wziął się symbol zielonej koniczyny? Prawdopodobnie św. Patryk rozpoczynał każdą swoją katechezę od nauki o Trójcy św. W tym nauczaniu wykorzystywał obraz trójlistnej koniczyny. Inna legenda mówi o tym jak to Patryk wywabił i potopił w morzu węże i inne jadowite gady, ale one chyba nie występowały na wyspie. To raczej jeszcze jeden symbol misji ewangelizacyjnej Patryka, która przyczyniła się do przezwyciężenia biblijnego węża, wypleniając wierzenia pogańskie. Święty ufundował ok. 300 kościołów, ochrzcił 120 tys. ludzi – oto imponujące owoce jego misji. To prawdopodobnie w Irlandii, w czasach św. Patryka zrodził się zwyczaj przywoływania wiernych na nabożeństwo za pomocą bicia w dzwon. Z czasem ta praktyka rozprzestrzeniła się na całą Europę i trwa do dziś.

Wielu współpracowników apostoła Irlandii zostało wyniesionych na ołtarze. Patryk zachęcał ich, by zakładali klasztory i wiedli żywot mnichów. Z czasem z owych klasztorów wyruszali z misją ewangelizacyjną mnisi, którzy rozprzestrzenili się po całej Europie. To ich pokutne pielgrzymowanie przyczyniło się do ukształtowania chrześcijańskiej Europy. Średniowieczna chrześcijańska Europa, uformowana po uprzednim spustoszeniu przez barbarzyńców, zawdzięcza swój charakter właśnie mnichom z Irlandii i Szkocji, którzy tę Europę chrześcijańską stworzyli.

Dlatego w dniu św. Patryka warto przypomnieć słowa, które Jan Paweł II wypowiedział w Santiago de Compostella, wspaniałym sanktuarium starej Europy: „Europo, obudź siebie samą, odkryj swoje początki, odkryj swoje korzenie”.

„Chryste, bądź ze mną, bądź przede mną, za mną, nade mną, na mojej prawicy i na lewicy” – tak modlił się św. Patryk, jeden z apostołów chrześcijańskiej Europy, który wszystko, całe swoje życie, to co ono niosło, przyjmował na kolanach i z wdzięcznością, wierząc że wszystko jest darem Boga.