|
Sięgając do dorobku o. Jacka Woronieckiego OP przypomnieliśmy ostatnio (w
czasach rozrostu w Polsce zgubnego mesjanizmu), że ważnym wymiarem relacji
międzynarodowych są misje. Do pomocy Kościołowi w tym zadaniu powołane są
wszystkie narody katolickie, naucza wybitny dominikanin i rektor KUL (zob. R.
Brzózka, Relacje między
społecznościami naczelnymi...). Wydana w tym roku książka K. Rajskiego
„Oto jestem. Misjonarze i misjonarki o powołaniu” jest doskonałą pomocą,
aby zobaczyć, jak współcześnie to wezwanie wcielają w życie nasi rodacy... i
dokonać rachunku sumienia ze swojego misyjnego zaangażowania. Publikujemy słowo
wstępne do tej książki autorstwa ks. dra Marka Dziewieckiego.
***
Błogosławiony Jan Paweł II wielokrotnie przypominał chrześcijanom Europy i
obydwu Ameryk – czyli kontynentów od wieków znających Chrystusa i przenikniętych
duchem Jego Ewangelii – o potrzebie nowej ewangelizacji, czyli o potrzebie
głoszenia Chrystusa z odnowionym zapałem, z odnowioną miłością, nowymi metodami
oraz w oparciu o odnowione świadectwo życia według zasad Dekalogu. Jednocześnie
Papież z Polski z równą mocą podkreślał potrzebę odnowionego zapału misyjnego i
odnowionej ofiarności chrześcijan – duchownych i świeckich – w głoszeniu Dobrej
Nowiny ad gentes, czyli do ludów i narodów, które jeszcze nie słyszały o
Chrystusie i o Jego zbawczej miłości. Miarą autentyczności i owocności nowej
ewangelizacji pośród ochrzczonych jest odwaga głoszenia Chrystusa tym ludziom,
do których nie dotarła jeszcze Ewangelia o Bogu, który nas zbawia w swoim
Jednorodzonym Synu, który stał się człowiekiem po to, byśmy zobaczyli Jego
miłość do wszystkich ludzi tej ziemi i byśmy uczyli się kochać w taki sposób, w
jaki On pierwszy nas pokochał.
Tak jak wzajemnie przenika się i umacnia duszpasterstwo zwyczajne z
duszpasterstwem specjalistycznym i z formowaniem chrześcijańskich grup
elitarnych, tak też wzajemnie przenika się i dopełnia nowa ewangelizacja narodów
tradycyjnie chrześcijańskich z odwagą głoszenia Ewangelii wśród pogan.
Sprawdzianem odnowionego wysiłku nowej ewangelizacji wewnątrz Kościoła jest
odnowiony zapał misyjny ad gentes. Jan Paweł II przypomina nam o tym, że „misja
Chrystusa Odkupiciela, powierzona Kościołowi, nie została jeszcze wypełniona do
końca. Gdy u schyłku drugiego tysiąclecia od Jego przyjścia obejmujemy
spojrzeniem ludzkość, przekonujemy się, że misja Kościoła dopiero się rozpoczyna
i że w jej służbie musimy zaangażować wszystkie nasze siły. To Duch Święty
przynagla do głoszenia wielkich dzieł Bożych: «Nie jest dla mnie powodem do
chluby to, że głoszę Ewangelię. Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku.
Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii!» (2 Kor 9, 16). W imieniu całego Kościoła
muszę powtórzyć to wołanie świętego Pawła” (Redemptoris misio, nr 1).
Błogosławiony Papież Polak sam stał się największym misjonarzem naszych czasów i
podjął wysiłek misyjny porównywalny wręcz z wysiłkiem misyjnym Apostoła Narodów:
„Od samego początku mojego pontyfikatu zdecydowałem się podróżować aż po krańce
ziemi, by dać wyraz tej trosce misyjnej, i właśnie bezpośredni kontakt z ludami,
które nie znają Chrystusa, przekonał mnie bardziej, jak pilna jest ta
działalność” (tamże).
Jan Paweł II miał radość oglądania wielu błogosławionych owoców odnowionego
wysiłku misyjnego Kościoła w ostatnich dziesięcioleciach, bo przecież „wzrosła
wszędzie liczba Kościołów lokalnych mających własnych biskupów, duchowieństwo i
osoby oddające się apostolstwu; wspólnoty chrześcijańskie głębiej włączają się w
życie narodów; komunia pomiędzy Kościołami prowadzi do żywej wymiany dóbr
duchowych i darów; ewangelizacyjne zaangażowanie świeckich dokonuje zmian w
życiu kościelnym; Kościoły partykularne otwierają się na spotkanie, dialog i
współpracę z wyznawcami innych Kościołów chrześcijańskich i innych religii.
Przede wszystkim dochodzi do głosu nowa świadomość: mianowicie, że misje dotyczą
wszystkich chrześcijan, wszystkich diecezji i parafii, instytucji i organizacji
kościelnych” (tamże). Z drugiej strony bł. Jan Paweł II dostrzegał i to, że
obecnie „specyficzne misje wśród narodów wydają się być zahamowane. Trudności
wewnętrzne i zewnętrzne osłabiły gorliwość misyjną Kościoła względem
niechrześcijan i fakt ten musi niepokoić wierzących w Chrystusa. W dziejach
Kościoła bowiem rozmach misyjny był zawsze oznaką żywotności, tak jak jego
osłabienie jest oznaką kryzysu wiary” (tamże, nr 2). Papież z Polski przypomina
nam o tym, o czym często na co dzień zapominamy, a mianowicie, że „misje
odnawiają Kościół, wzmacniają wiarę i tożsamość chrześcijańską, dają życiu
chrześcijańskiemu nowy entuzjazm i nowe uzasadnienie. Wiara umacnia się, gdy
jest przekazywana! Nowa ewangelizacja ludów chrześcijańskich znajdzie
natchnienie i oparcie w oddaniu się działalności misyjnej” (tamże).
Wyrzutem sumienia dla nas, chrześcijan XXI wieku, powinien być fakt, że
„liczba tych ludzi, którzy nie znają Chrystusa i nie należą do Kościoła, stale
wzrasta, a od zakończenia Soboru niemal się podwoiła. Dla tej ogromnej liczby
ludzi, umiłowanych przez Ojca, który dla nich zesłał swego Syna, oczywista jest
nagląca potrzeba misji. Z drugiej strony, nasze czasy dają w tej dziedzinie
Kościołowi nowe okazje: upadek niosących ucisk ideologii i systemów
politycznych; otwarcie granic i kształtowanie się świata bardziej zjednoczonego
dzięki większym możliwościom wzajemnych kontaktów; wzrastające uznanie wśród
narodów dla owych wartości ewangelicznych, które Jezus urzeczywistnił w swym
życiu (pokoju, sprawiedliwości, braterstwa, opieki nad najmniejszymi); pewna
forma bezdusznego rozwoju gospodarczego i technicznego, która jednak skłania do
poszukiwania prawdy o Bogu, o człowieku, o sensie życia. Bóg otwiera przed
Kościołem horyzonty ludzkości lepiej przygotowanej na ewangeliczny zasiew. Nikt
wierzący w Chrystusa, żadna instytucja Kościoła nie może uchylić się od tego
najpoważniejszego obowiązku: głoszenia Chrystusa wszystkim ludom” (tamże, nr
3).
Jedną z form odpowiedzi na wezwanie Jana Pawła II do podjęcia wysiłku
misyjnego z odnowionym zapałem i z odnowioną ofiarnością jest niniejsza
publikacja. Warto podkreślić znamienny fakt, że redaktorem tej książki jest
licealista z Krakowa – Kajetan Rajski, który znany jest już w całej Polsce z
licznych publikacji, które są wyrazem jego osobistego zaangażowania w dzieło
nowej ewangelizacji w naszej Ojczyźnie oraz jego odwagi w głoszeniu Chrystusa
swoim rówieśnikom, a także nam – dorosłym. Autor dotarł do wielu polskich
misjonarzy – księży i sióstr zakonnych – którzy podejmują radosny trud głoszenia
Ewangelii na wszystkich kontynentach: w Afryce (Angola, Benin, Botswana,
Burundi, Ghana, Kamerun, Kenia, Madagaskar, Mozambik, Republika Południowej
Afryki, Republika Środkowoafrykańska, Togo, Wybrzeże Kości Słoniowej, Zambia), w
Ameryce Południowej i Środkowej (Boliwia, Ekwador, Wenezuela, Haiti, Nikaragua,
Panama), w Australii i Oceanii (Papua-Nowa Gwinea) oraz w Azji (Japonia, część
azjatycka Rosji, Tajwan).
Zebrane w tej publikacji relacje polskich misjonarzy na temat ich posługi
misyjnej uświadamiają nam fakt, że jest to rzeczywiście błogosławiona posługa
dla dobra tamtych ludów. Jest to posługa prawdy i miłości, za którą przychodzi
misjonarzom płacić czasem najwyższą cenę – cenę męczeńskiej ofiary z życia.
Każdy z nas może wiele uczynić dla dobra misji. Wszyscy jesteśmy powołani do
wytrwałej modlitwy w intencji misjonarzy i narodów, do których oni docierają.
Każdy z nas może też wspierać misje finansowo oraz darami rzeczowymi, o które
proszą nasze misjonarki i nasi misjonarze. Nasz współudział w misjach przejawia
się poprzez nasze nawrócenie i poprzez naszą coraz bardziej ofiarną miłość wobec
ludzi, wśród których żyjemy, gdyż zarówno nowa ewangelizacja, jak i owocna
posługa misyjna zaczynają się od tego, że nasza miłość do Boga i bliźniego jest
głośniejsza od naszych słów.
ks. dr Marek Dziewiecki
K. Rajski, Oto jestem. Misjonarze i misjonarki o
powołaniu, Tarnów 2011.
Więcej informacji na temat książki można znaleźć pod adresem: www.opoka.org.pl
|